Wyniki badania Instytutu Badań Edukacyjnych, w którym uczestniczyli m.in. uczniowie gimnazjów i uczący ich nauczyciele poloniści, przedstawiono w piątek na konferencji w Warszawie.

Nowa postawa programowa kształcenia ogólnego jest wprowadzana do szkół stopniowo począwszy od 2008 r. Pierwszy rocznik gimnazjalistów, który się zgodnie z nią uczył, to obecni uczniowie klas III szkół ponadgimnazjalnych.

"Nasi uczniowie są bardzo dobrzy, tam gdzie sprawdza się umiejętności proste, gdy zadaje im się prosto sformułowane zadania, polecenia. Wykonują je, mają opanowaną wymaganą wiedzę. Gdy zadanie wymaga bardziej złożonych procesów intelektualnych uczniowie mają problem. Na przykład, przy pracy z tekstem literackim nie potrafią wykorzystać swoje wiedzy z gramatyki. To dla nich osobne przestrzenie" - mówił dr Krzysztof Biedrzycki z IBE przedstawiając wyniki badań.

O tym, że uczniowie nie potrafią łączyć wiedzy z różnych obszarów, świadczą też - jego zdaniem - ich problemy z ortografią i interpunkcją. Badanie pokazało, że uczniowie wiedzą dobrze co to jest zdanie złożone, potrafią zaznaczyć jego zdania składowe, jednak pisząc własny tekst nie rozdzielają ich przecinkami. Nie zauważają też wpływu interpunkcji na logikę zdania.

Nie widzą też związku między analizą, a interpretacją tekstu, to dla nich też dwa obszary zupełnie z sobą niepowiązane. Jak mówił Biedrzycki, gimnazjaliści potrafią pisać rozprawki, bo są nauczeni jak to robić, ale mają problemy z właściwą argumentacją.

Ekspert odnosząc się do nowej podstawy programowej przypomniał, że dała ona nauczycielom m.in. swobodę tworzenia własnych programów nauczania.

Badanie pokazało jednak, że poloniści zamiast przygotowywać własne programy dostosowane do uczniów sięgają po gotowe programy przygotowane przez wydawnictwa. Jedna czwarta z nauczycieli, choć deklaruje, że akceptuje zapisy podstawy, to ocenia, że lista lektur obowiązkowych zawarta w niej jest zbyt wąska. Tymczasem, jak przypomniał Biedrzycki, nauczyciele mogą ja sami rozszerzyć.

Według niego, nauczyciele rzadko proponują uczniom inne lektury - modne, chętnie czytane przez młodzież, czasem budzące kontrowersje. Mniej niż 40 proc. polonistów deklaruje, że wybór lektur konsultuje z uczniami.

Badanie pokazało, że najczęściej omawianym w szkole na lekcjach polskiego tematem jest patriotyzm - pojawia się on co najmniej raz w miesiącu. Z kolei bardzo rzadko pojawiają się tematy interesujące uczniów, takie jak problemy okresu dojrzewania, konflikt międzypokoleniowy, równość kobiet i mężczyzn, ich wzajemne relacje. Jeszcze rzadziej poruszane są zagadnienia związane z erotyką czy śmiercią.

Zdaniem uczniów nauczyciele rzadko sięgają też na lekcjach po nieliterackie teksty kultury, takie jak film, piosenka, obraz, fotografia. Poloniści widzą to inaczej. Ich zdaniem takie teksty pojawiają się na ich lekcjach. Według badaczy, różnice w ocenie biorą się stąd, że nauczyciele posługują się obrazami będącymi ilustracjami do tekstów i ekranizacjami literatury, a uczniom chodzi o teksty kultury niezależne od tekstów literackich.

Zdania są także podzielone jeśli chodzi o metody pracy na lekcji. Nauczyciele deklarują, że wykorzystują rozmaite metody dydaktyczne, zwłaszcza cenią metody aktywizujące. Twierdzą, że najczęściej na lekcji wprowadzają dyskusje i burze mózgów, choć równie chętnie każą uczniom głośno czytać i stosują indywidualne arkusze pracy. Uczniowie z kolei utrzymują, że najczęściej prowadzone są lekcje analizy i interpretacji dzieł literackich, niekoniecznie są to dyskusje.

Rzadko stosowana jest praca w grupach, lubiana przez uczniów, mniej ceniona przez nauczycieli. Tylko 30 proc. nauczycieli stosuje ją raz w tygodniu, mniej niż połowa - raz w miesiącu.

Połowa uczniów twierdzi, że właściwie na każdej lekcji nauczyciel dyktuje im notatki. Regularnie samodzielne notatki tworzy tylko jedna czwarta z nich. Według badaczy, jest to niepokojące, bo oznacza to, że nauczyciele nie uczą uczniów samodzielności; nie ufają też umiejętnościom gimnazjalistów.

Badanie pokazało też, że 80 proc. uczniów zadeklarowało, że nauka języka polskiego w szkole nie sprawia im trudności, a uzyskane przez nich oceny ich zadawalają. Polskiego nie lubi niewiele ponad 10 proc. uczniów.

Nauczyciele poloniści są lubiani przez uczniów. Gimnazjaliści doceniają ich wiedzę, a zwłaszcza ich oczytanie. Jednocześnie oceniają, że nauczyciele polskiego nie są wymagający, nie potrafią ich motywować do nauki, a zwłaszcza do lektury. Sami poloniści deklarują, że lubią swoją pracę, choć narzekają, że są przepracowani.

Badanie prowadzono przez trzy lata - w 2012, 2013 i 2014 roku. Przeprowadzono je w 180 gimnazjach w całej Polsce. Uczestniczyło w nich blisko 17 tys. uczniów, 16,2 tys. rodziców, ponad 470 nauczycieli polonistów, 177 dyrektorów szkół i 192 nauczycieli bibliotekarzy. Przeprowadzili go badacze związani ze środowiskami akademickimi: Gdańska, Opola, Poznania, Lublina i Krakowa. (PAP)