„21 osobom postawiono zarzuty naruszenia miru domowego, a jednej z nich dodatkowo zarzut kradzieży krótkofalówki należącej do ochroniarza Elektrowni Turów” - powiedział rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zgorzelcu asp. Antoni Owsiak. Jak dodał, po przedstawieniu zarzutów podejrzani zostali zwolnieni do domu.

We wtorek rano aktywiści Greenpeace weszli na ponadstumetrową chłodnię kominową w Elektrowni Turów, gdzie chcieli rozwiesić transparent z napisem „PGE-węgiel zabija”. Ostatecznie nie udało im się to z powodu silnego wiatru. Na kominie przebywało łącznie 12 osób m.in. z Polski, Czech, Słowacji, Węgier i Finlandii. Po kilkunastu godzinach, po zejściu z komina, zostali zatrzymani przez policję. Wcześniej policja zatrzymała na terenie elektrowni jeszcze dziewięć osób.

Wejście na chłodnię kominową oraz próba rozwieszenie transparentu miały być apelem do Polskiej Grupy Energetycznej (właściciela Elektrowni Turów) o rezygnację z budowy nowych bloków i elektrowni węglowych. Ekolodzy chcą, by PGE "zmniejszyła emisję zanieczyszczeń pochodzących ze spalania węgla i zwiększyła udział odnawialnych źródeł w bilansie produkcji energii tak, by zminimalizować wpływ produkcji energii na zdrowie i życie ludzi".

Była to druga w ciągu dwóch lat akcja Greenpeace w Elektrowni Turów. W marcu zeszłego roku kilkunastu aktywistów weszło na chłodnię kominową, by zwrócić uwagę na problem wspierania spalania drewna zmieszanego z węglem jako energii odnawialnej.