Zgodnie z raportami NIK czy UE Polacy oddychają najbardziej zanieczyszczonym powietrzem w Unii Europejskiej.
Z apelem do posłów o głosowanie ponad podziałami politycznymi i przyjęcie nowelizacji Prawa Ochrony Środowiska wystąpił Polski Alarm Smogowy.

W głosowaniu - wskazano w apelu przekazanym PAP - Sejm rozstrzygnie, czy "samorządy zyskają narzędzia do walki z zanieczyszczeniami emitowanymi przez domowe piece i kotły grzewcze na węgiel i drewno". "Instalacje te stanowią główne źródło zanieczyszczenia powietrza pyłem zawieszonym i rakotwórczym benzo(a)pirenem. Niemal 70 proc. domów jednorodzinnych w naszym kraju ogrzewanych jest za pomocą węgla, często najgorszej jakości, w większości w przestarzałych piecach i kotłach" - podaje Polski Alarm Smogowy.

Tłumaczy, że nowelizacja pozwoli na stopniowe wyeliminowanie najbardziej zanieczyszczających kotłów i pieców. Według organizacji dzięki nowelizacji samorządy będą mogły dopuszczać do stosowania węgiel czy inne paliwa stałe, określając maksymalną emisyjność urządzeń, w których są one spalane (chodzi tu o emisję pyłu, wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych, itp.). "Nowelizacja wyposaży zatem samorządy w większy wachlarz możliwości. Ma to szczególne znaczenie dla miejscowości mniejszych, gdzie dostęp do sieci ciepłowniczych lub gazowych nie istnieje lub jest bardzo ograniczony" - wyjaśnia Polski Alarm Smogowy.

"Warto przypomnieć, że Polska ma najgorsze powietrze w całej Unii Europejskiej, a każdego roku z powodu jego zanieczyszczenia przedwcześnie umiera 45 000 osób, a więc ponad 10 razy więcej niż w wypadkach drogowych. Lista chorób, do których przyczynia się zanieczyszczenie powietrza, jest długa: astma, infekcje górnych dróg oddechowych, przewlekła obturacyjna choroba płuc, nadciśnienie, wylewy, zawały, udary, rak płuca, a także szybsze starzenie się układu nerwowego. Silny i bardzo negatywny jest wpływ zanieczyszczeń powietrza na rozwój płodu. Polska łamie krajowe i unijne normy jakości powietrza od niemal dekady. Komisja Europejska wszczęła przeciwko naszemu krajowi procedurę naruszenia prawa w tym względzie. Jeśli nie zostaną podjęte środki naprawcze, grożą nam wielomilionowe kary" - podkreślono w apelu Polskiego Alarmu Smogowego.

Na początku roku Najwyższa Izba Kontroli wskazywała, że Polska od lat ma najbardziej zanieczyszczone powietrze w Unii Europejskiej. Problemem, na który wskazuje NIK w swoim raporcie, ale też resort środowiska jest tzw. niska emisja, czyli zanieczyszczenia pochodzące głównie z przydomowych kotłowni, w których pali się złej jakości węglem czy nawet śmieciami.
Za niską emisję, tyle że w mniejszym stopniu odpowiadają też zanieczyszczenia pochodzące z transportu.

Największe ponadnormatywne stężenia pyłu zawieszonego (PM10 i PM2,5) oraz benzo(a)pirenu (B(a)P) występują przede wszystkim na południu Polski jak i w dużych miastach. NIK wskazywała, że niechlubną stolicą niskiej emisji jest Kraków, gdzie limity były przekroczone przez 150 dni w roku.
Projekt ustawy antysmogowej przygotowali posłowie Platformy Obywatelskiej.

Nowelizacja ma sprecyzować przepisy tak, by sejmiki wojewódzkie przy pomocy uchwał mogły określać rodzaje i jakość paliw stałych dopuszczonych do stosowania oraz parametry techniczne lub parametry emisji urządzeń do spalania. Sejmik, by zapobiegać negatywnemu oddziaływaniu na zdrowie, środowisko czy na zabytki, będzie mógł uchwalić zakaz stosowania określonych instalacji, w których następuje spalanie. Uchwała będzie musiała jednak określić np. granice obszaru objętego ograniczeniami. Poza tymi wymogami uchwała będzie mogła też określić czas obowiązywania ograniczeń w ciągu roku. Samorządy będą mogły jednak określić rodzaje podmiotów bądź instalacji, które będą wyłączone z ograniczeń lub zakazów.

Chodzi o to, by uchwały te nie były później kwestionowane przez sądy administracyjne. Przykładem jest stolica Małopolski, gdzie wprowadzono zakaz stosowania paliw stałych w przydomowych piecach. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił go jednak, twierdząc, że zgodnie z prawem taki zakaz nie jest możliwy. Gdyby bowiem zakazać palenia węglem w przydomowych piecach w Krakowie, takim zakazem trzeba byłoby też objąć miejscowe elektrociepłownie.

Nowelizacja da możliwość kompensacji emisji przez ograniczanie niskiej emisji, czego obecne prawo nie przewiduje. Jak tłumaczył wcześniej poseł PO Tadeusz Arkit, obecne prawo umożliwia kompensację wyłącznie przez ograniczanie emisji z przedsiębiorstw. "Jeżeli w gminie jakaś firma ogranicza emisję, to w miejsce tego +ograniczonego limitu emisji+ może przyjść następne przedsiębiorstwo. Jeżeli tak się nie dzieje, to takiej możliwości nie ma. Chcemy dać możliwość kompensacji przez ograniczanie emisji od osób fizycznych. Przykładowo firma podłączając prywatne domy do kolektora, obniża emisję i będzie mogła zlokalizować swoją inwestycję. Korzyść jest podwójna - pojawiają się nowe miejsca pracy i poprawiamy stan środowiska" - tłumaczył wcześniej Arkit w rozmowie z PAP.

W projekcie noweli są też przepisy, które mają ograniczyć stawianie ekranów akustycznych przy polach czy lasach. Zgodnie z prawem takimi ekranami trzeba obecnie zabezpieczać nie tylko faktycznie zabudowane tereny, ale też i te, które są przewidziane pod taką zabudowę. Powoduje to, że ekrany często "chronią" przed hałasem niezamieszkane tereny, takie jak pola. (PAP)