„Wszyscy jesteśmy świadkami historycznej chwili, po raz pierwszy możemy zobaczyć sanktuarium takim, jakim było równo sto lat temu” – powiedział we wtorek po południu wyraźnie wzruszony superior klasztoru ojców oblatów o. Zygfryd Wiecha.

Tym samym zakończyła się zasadnicza część prac przy odbudowie zniszczonego zabytku. „Przed laty pojawiła się nadzieja, że uda się tego dokonać. Po długim okresie przygotowań, dziś z ogromną radością patrzymy na realizację tych planów” – dodał o. Wiecha.

Wieża została odtworzona na podstawie historycznych rycin i fotografii. „Niestety nie zachowały się jakieś projekty czy szkice autorskie z okresu, gdy wieża powstawała. Pomocna była jednak ikonografia. Na ile było to możliwe, wygląd zewnętrzny jest wiernym odwzorowaniem” – mówił kierownik budowy Janusz Gołąb, jeszcze przed rozpoczęciem montażu kopuły.

Prace związane z zainstalowaniem hełmu rozpoczęły się w poniedziałek rano. Ponad 30-tonową konstrukcję na szczyt odbudowanej wieży wciągał potężny dźwig, sprowadzony z Krakowa.

Elementy hełmu budowane były w odległych o ponad 30 km Daleszycach (powiat kielecki) przez prawie rok. W ubiegłym tygodniu potężne segmenty pokryte miedzianą blachą były przewożone na miejsce budowy, gdzie od ponad 12 miesięcy wznoszony był główny korpus wieży. Jej uroczyste otwarcie zaplanowano na 7 września br., czyli dwa miesiące przed setną rocznicą zniszczenia obiektu.

50-metrowa wieża została zaprojektowana tak, aby na jednej z kondygnacji znajdował się punkt widokowy, z którego będzie można podziwiać panoramę Gór Świętokrzyskich. Według przewodników, przy sprzyjających warunkach będzie można stamtąd dostrzec Tatry.

„Jeszcze przez pewien czas wieża będzie otoczona rusztowaniami, czeka nas jeszcze szereg prac wykończeniowych” – powiedział PAP o. Wiecha. Zwieńczeniem odbudowy obiektu będzie umieszczenie na jego szczycie krzyża. Tuż pod nim będzie się znajdowała specjalnie przygotowana tuba, w której znajdą się informacje o odbudowie oraz osobach zaangażowanych w prace. „Właśnie kompletujemy te pamiątki, znajdzie się tam również jakieś czasopismo, w którym znajdą się informacje o przedsięwzięciu” – dodał.

Barokową wieżę 31 października 1914 roku wysadziły wojska austriackie. O. Wiecha przypomniał, że zaraz po odzyskaniu niepodległości pojawiły się plany odbudowy zniszczonego zabytku. Starania te przerwała jednak II wojna światowa. Drugi raz do rekonstrukcji szykowano się zaraz po jej zakończeniu. Powstały nawet drewniane rusztowania, które otaczały zachodnią część klasztoru przez kilkanaście lat. Od odbudowy jednak odstąpiono.

Całkowity koszt inwestycji to 7,5 mln zł. W 85 proc. zostanie ona sfinansowana z funduszy unijnych.

Według tradycji utrwalonej przez Jana Długosza opactwo benedyktyńskie na Świętym Krzyżu powstało w 1006 roku z fundacji Bolesława Chrobrego. Z badań historyków (m.in. prof. Marka Derwicha) wynika, że powstało nieco później, bo w XII wieku. Jako założyciela wskazują oni Bolesława Krzywoustego. W okresie panowania dynastii Jagiellonów Święty Krzyż był najważniejszym sanktuarium w Polsce.

Nazwa klasztoru oraz Gór Świętokrzyskich pochodzi od przechowywanych tam relikwii Krzyża Świętego. W czasach przedrozbiorowych świętokrzyskie sanktuarium było celem licznych pielgrzymek, które odbywali także królowie Polski. Od lat trzydziestych XX wieku gospodarzami klasztoru są zakonnicy ze zgromadzenia oblatów.


W lutym 2013 r. papież Benedykt XVI zdecydował o nadaniu kościołowi Św. Trójcy na Świętym Krzyżu tytułu bazyliki mniejszej. Była to jedna z ostatnich decyzji podjętych w czasie jego pontyfikatu. Dekret Stolicy Apostolskiej w tej sprawie został uroczyście odczytany 16 czerwca 2013 r. (PAP)