Teraz przepisy, które zakładają podniesienie z 5 do 10 proc. limitu dodatku biokomponentów do benzyny, wrócą do Sejmu, który zdecyduje, czy wprowadzić do nich poprawki Senatu.

Wśród poprawek zgłoszonych przez Senat dwie zmierzają do ograniczenia zakresu informacji, które mają zawierać w swoich sprawozdaniach producenci paliw i biopaliw.

Jak tłumaczył sprawozdawca komisji Stanisław Iwan (PO), chodzi o wyeliminowanie obowiązku przedstawiania w tych sprawozdaniach informacji nt. emisyjności biokomponentów spełniających kryteria zrównoważonego rozwoju oraz informacji o wykorzystywanych systemach certyfikacji.

Informacje te - wskazał - powinny składać jedynie podmioty realizujące tzw. Narodowy Cel Wskaźnikowy.

Kolejna grupa zmian proponowanych przez Senat wprowadza przepis przejściowy, zgodnie z którym certyfikaty wydane przed 1 października 2014 r. zachowają ważność do upływu terminu, do jakiego zostały wydane, nie dłużej jednak niż do 30 września 2015 roku. Zdaniem Iwana poprawka ta "ogranicza mitręgę i koszty przedsiębiorców".

Ustawa o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw oraz o biokomponentach i biopaliwach ciekłych, którą w czerwcu przyjął Sejm, zakłada zwiększenie z 5 proc. do 10 proc. możliwej dopuszczalnej ilości biokomponentów w benzynach silnikowych. Takie paliwo oznacza się symbolem E10.

Nowela wprowadza okres przejściowy. Do końca 2020 r. sprzedawcy będą musieli oferować również benzynę z 5-proc. dodatkiem bioetanolu. Ustawa wprowadza też korzystniejsze sposoby wyliczenia wielkości ograniczenia emisji dzięki m.in. użyciu surowców z UE, odpadków nieżywnościowych, zrębków drzewa itp.

"My w Ministerstwie Gospodarki szacujemy, że przejście z poziomu 5 proc. udziału biokomponentów na dziesięcioprocentowy udział biokomponentów i te regulacje, które wprowadzamy, podwyższą koszt litra benzyny o 5 gr" - mówił podczas środowej debaty nad nowelą w Senacie wiceminister gospodarki Jerzy Pietrewicz.

Nowe prawo wprowadzać będzie również obowiązek informowania klientów o tym, że paliwo zawiera dodatki metaliczne, które mogą powodować potencjalne zagrożenie dla zdrowia. Chodzi o związki poprawiające działanie silnika. Kiedyś były to organiczne związki ołowiu, dziś stosuje się organiczne związki manganu. Projekt wprowadza więc odpowiednie zmiany do systemu monitorowania i kontroli jakości paliw.
Nowela wdrażać będzie też szereg przepisów dyrektywy 2009/30/WE ws. monitorowania i redukcji emisji gazów cieplarnianych w transporcie, m.in. ustanawia tzw. Narodowy Cel Redukcyjny i wyznacza go dla 2020 r. na poziomie 6 proc. redukcji emisji CO2 z transportu, w stosunku do poziomu z roku 2010. (PAP)