Wskutek wypadku rannych zostało dwóch robotników; jeden z nich zmarł. Operator dźwigu został aresztowany; grozi mu nawet 12 lat więzienia.

 Jak poinformowała w czwartek PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Magdalena Mazur-Prus, do prokuratury wpłynęła opinia biegłego z dziedziny budownictwa.

 „Z opinii wynika, że do zaistnienia wypadku przyczyniło się nie tylko zachowanie operatora, ale też niewłaściwe posadowienie dźwigu, na co on nie miał wpływu. Ponadto, maszyna mogła podnosić ciężar do 9 ton, a podnosiła 12 ton. To są okoliczności, które zmieniają postać rzeczy o tyle, że odpowiedzialność ciąży nie tylko na operatorze dźwigu, ale też na innych osobach” – powiedziała Mazur-Prus.

 Dodała, że nierozstrzygnięta jest kwestia czy operator dźwigu w chwili wypadku znajdował się w stanie po użyciu alkoholu, czy w stanie nietrzeźwości. "Istnieje konieczność przesłuchania biegłych, którzy mają sporządzić opinię w tej sprawie" - wyjaśniła.

 W chwili zatrzymania mężczyzna był nietrzeźwy, badanie alkotestem wykazało, że miał ok. 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Twierdził, że wypił alkohol po wypadku, ze zdenerwowania. Operator dźwigu usłyszał zarzut spowodowania katastrofy budowlanej ze skutkiem śmiertelnym.

 Budowany w Poznaniu dworzec ma być częścią Zintegrowanego Centrum Komunikacyjnego Poznań Główny. Poza dworcem PKP o powierzchni 7 tys. metrów kwadratowych (zostanie wybudowany na Euro 2012), w centrum będzie dworzec autobusowy, obiekty biurowe, parkingi, hotel i galeria handlowa. Wartość całej inwestycji szacowana jest na 640 mln zł. Inwestor firma TriGranit zakończenie budowy Zintegrowanego Centrum Komunikacyjnego Poznań Główny zaplanował na drugą połowę 2013 r. (PAP)

 rpo/ bno/