Creamer oświadczył, że była to największa tego rodzaju operacja w historii.

"Te lwy strasznie cierpiały. Przez całe życie trzymano je w małych klatkach. Niektórym wybito zęby stalowymi prętami, innym wyrwano pazury. To wspaniałe przewieźć je tam gdzie jest ich dom" - powiedział.

Dziewięć lwów oddał dobrowolnie jeden z cyrków w Kolumbii. Pozostałe 24 odebrano podczas kontroli w cyrkach w Peru.

Zwierzęta będą umieszczone w specjalnym schronisku - rezerwacie Emoya Big Cat Sanctuary o powierzchni 5 tys. hektarów, które znajduje się w północnej części RPA. Rezerwat, na terenie którego znajdują się wzgórza, sawanny, lasy, jaskinie a nawet rzeki, utworzyła w 2012 r. samotna matka i jej 16-letnia wówczas córka Savannah Heuser. Obecnie to ona kieruje rezerwatem.

Przez pierwsze tygodnie lwy będą na obserwacji prowadzonej przez weterynarza. Później umożliwi im się nawiązanie bezpośrednich kontaktów. Wiele z nich nigdy nie miało okazji do bezpośredniej styczności z innymi lwami. Zawsze oddzielała ich krata lub płot.

Ze względu na ich zły stan, zwierzęta nigdy nie będą mogły samodzielnie polować i będą musiały dostawać żywność i wodę od ludzi do końca życia. Lwy będą dostawać mięso upolowanych przez myśliwych zwierząt, które zarząd schroniska kupuje w dużych ilościach.

Obecnie w rezerwacie przebywa osiem wielkich kotów, w tym dwa tygrysy syberyjskie. (PAP)