Nowotwory przewodu pokarmowego często nie powodują żadnych poważniejszych dolegliwości, bo mają zwykle utajony przebieg. Chorzy późno zgłaszają się do lekarza, gdy choroba jest mocno rozwinięta. Już w chwili rozpoznania często wykrywane są przerzuty z powodu wyjątkowo agresywnego przebiegu tych nowotworów.

Profesor David H. Ilson z Memorial Sloan-Kettering Cancer Center w Nowym Jorku powiedział, że przykładem jest rak żołądka. W Unii Europejskiej pięcioletnie przeżycia w tym nowotworze uzyskuje się u zaledwie 25 procent pacjentów. W Polsce jest jeszcze gorzej – po pięciu latach od diagnozy nadal żyje zaledwie 16 procent chorych – wynika z danych raportu Eurocare-5. Głównym tego powodem jest zbyt późne wykrywanie tej choroby.

Rak żołądka jest szczególnie agresywnym i wyniszczającym rodzajem nowotworu. Jest czwartym z kolei najczęściej rozpoznawanym rakiem i drugą przyczyną zgonów z powodu nowotworów na świecie. Co roku doprowadza do ponad 900 tysięcy zgonów, w Unii każdego roku uśmierca prawie 140 tysięcy osób.

Pocieszające jest, że w większości krajów uprzemysłowionych spada zachorowalność na raka żołądka. Nowotwór ten pod tym względem jest wyjątkiem, ponieważ z powodu starzenia się społeczeństw ogólna zapadalność na choroby nowotworowe rośnie.

Profesor Jeffrey Meyerhardt z Harvard Medical School w Bostonie uważa, że jest to związane z lepszym przechowywaniem żywności oraz spadkiem odsetka osób zakażonych bakterią H. pylori, która może zapoczątkować rozwój raka żołądka. W USA zainfekowana jest jedynie co piąta osoba. W Polsce odsetek osób zakażonych tym mikrobem spadł z 80 procent do 60 procent.

Nadal nie udaje się natomiast zmniejszyć liczby zgonów z powodu raka wątroby. Co roku na świecie rozpoznawanych jest ponad 600 tysięcy nowych przypadków tej choroby. Jest to piąty co do częstości występowania nowotwór, ale z jego powodu umiera co trzeci chory z chorobą onkologiczną.

Zwykle jest to rak wątrobowokomórkowy, będący główną przyczyną zgonów wśród osób z przewlekłą chorobą wątroby. Wielu chorych z zaawansowanym rakiem wątroby cierpi jednocześnie na marskość wątroby, co jeszcze bardziej utrudnia leczenie.

Nowotwory przewodu pokarmowego często już w momencie diagnozy są nieoperacyjne. Tak jest z rakiem trzustki, który – jak się przewiduje - w tym roku zostanie wykryty w Europie u ponad 80 tysięcy osób. Jedynie 15-20 procent tych chorych może być operowanych. Powodem są zbyt duże rozmiary guza, naciek do sąsiednich tkanek oraz powstanie tzw. odległych przerzutów, czyli do innych narządów.

Zaawansowany nowotwór pęcherzyka żółciowego powoduje przerzuty do wątroby i trzustki. U trzech czwartych chorych jest on wykrywany bardzo późno, gdy guza nie można już usunąć. Chory w takim stanie statystycznie może jeszcze przeżyć nie więcej niż sześć miesięcy. Jedynie 1-5 procent jakimś cudem przeżywa 5 lat.

Nowotwór pęcherzyka żółciowego długo ma bezobjawowy przebieg, często maskowany jest bólami kamicy żółciowej, która zresztą może przyczynić się do rozwoju choroby. Dzieje się tak, ponieważ złogi w pęcherzyku powodują drażnienie nabłonka gruczołowego wyścielającego ściany tego narządu, co po wielu latach może, choć nie musi, doprowadzić do powstania guza. W każdym razie 80 procent chorych na ten typ raka wcześniej cierpiało przez wiele lat z powodu kamieni żółciowych (szczególnie niebezpieczne są te o średnicy przekraczającej 3 cm).

Lepsze efekty uzyskuje się w leczeniu raka jelita grubego. Z danych Eurocare-5 wynika, że w Unii Europejskiej z rakiem okrężnicy pięć lat przeżywa 57 procent chorych, a w Polsce – 47 procent. Pięcioletnie przeżycia z rakiem odbytu to odpowiednio 56 i 44 procent.

Rak jelita grubego można wcześnie wykrywać dzięki badaniom przesiewowym z użyciem kolonoskopii. Pozwala ona również zapobiec tej chorobie, ponieważ podczas tego badania, polegającego na wziernikowaniu jelita, można usunąć polipy, z których powstają guzy złośliwe. Wystarczy choćby raz w życiu poddać się takiemu badaniu, żeby znacznie zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka jelita grubego – podkreślają eksperci.

Eksperci twierdzą również, że można mówić o postępie w leczeniu nawet zaawansowanych nowotworów przewodu pokarmowego, choć jest on jedynie stopniowy. Na kongresie mają być przedstawione najnowsze wyniki badań dotyczące między innymi poprawy skuteczności leczenia raka trzustki.(pap)