Podstawą umorzenia był "brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu zabronionego" - powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prokurator Przemysław Nowak.

- Co tu komentować takie oczywistości - odpowiedział Neumann, poproszony o komentarz do umorzenia śledztwa.

Prokurator Nowak powiedział, że ustalono, iż Neumann wielokrotnie kontaktował się telefonicznie z osobą, od której - według zawiadomienia podpisanego "danymi nieistniejącej osoby fizycznej" - miał przyjąć korzyść majątkową.
- Materiał dowodowy wskazuje jednakże, iż kontakty te miały charakter wyłącznie służbowy i wynikały ze współpracy Ministerstwa Zdrowia z organizacją reprezentowaną przez Andrzeja M - podkreślił prokurator.

Czytaj: Wiceminister Neumann zapowiada pozwanie autorów artykułu we „Wprost” >>>

Według niego ustalono też, iż Neumann podejmował działania, które w efekcie poprowadziły do przedłużenia obowiązywania usług okulistycznych z jedną z warszawskich klinik medycznych, jednakże działania te pozostawały w sferze jego kompetencji w Ministerstwie Zdrowia, któremu podlega nadzór nad funkcjonowaniem NFZ.
- W toku śledztwa nie uzyskano natomiast żadnego dowodu wskazującego, iż doszło do przyjęcia korzyści majątkowej przez Sławomira Neumanna - oświadczył Nowak.

Nikt nie może się odwołać od umorzenia - dodał prokurator.(pap)