W sumie - jak mówi komendant główny Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Leszek Suski - w zabezpieczenie Światowych Dni Młodzieży zaangażowanych będzie około 2900 strażaków z PSP. Na miejscu będą również ochotnicy z OSP – wspomogą pielgrzymów jako wolontariusze. 
Jak przyznaje szef PSP jednym z największych wyzwań podczas zbliżającego się wydarzenia jest liczba pielgrzymów.

- Przy takiej liczbie ludzi, biorąc pod uwagę zabudowę Krakowa, możemy mieć utrudniony dojazd do miejsca, w którym wystąpi ewentualne zagrożenie. Dlatego w różnych miejscach rozmieszczone zostaną dodatkowe posterunki - stałe lub czasowe; od jednego do dwóch wozów z załogą - sprecyzował komendant. 

W sumie, w samym Krakowie podczas ŚDM w gotowości będzie każdego dnia około 250 strażackich wozów. W kilku miejscach rozstawione zostaną też ciągi dekontaminacyjne - między innymi przy czterech szpitalach oraz w Brzegach, przed przejazdem pod torami kolejowymi. 

W niektórych rejonach Krakowa rozstawiony zostanie też strażacki sprzęt techniczny oraz cysterny do przewozu wody.

- Kraków to zabytkowe miasto, hydranty nie we wszystkich miejscach mogą okazać się wystarczające do większego poboru wody, dlatego na wszelki wypadek ustawimy też cysterny - dodał.

  [-OFERTA_HTML-]


Pielgrzymów wspierać będą dwuosobowe strażackie patrole.
- Zaplanowaliśmy ich około 100. Wyposażone będą w podręczny sprzęt gaśniczy i zestawy ratownictwa medycznego. Będą patrolować poszczególne sektory podczas masowych uroczystości i pomagać osobom, które przykładowo zasłabną czy wymagać będą udzielenia im kwalifikowanej pierwszej pomocy - mówi komendant. 

W skład patroli wejdą kadeci ze szkół aspirantów PSP w Krakowie i Poznaniu, Centralnej Szkoły PSP w Częstochowie i w razie konieczności, podchorążowie ze Szkoły Głównej Służby Pożarniczej z Warszawy. Ich zadaniem będzie też udzielanie pielgrzymom informacji.
- To osoby młode, znające języki obce, szczególnie angielski - dodał Suski. 

Strażacy będą zabezpieczać hotele, motele, pola namiotowe, bursy, szkoły - czyli wszystkie miejsca, w których będą mieszkać pielgrzymi. 
- Sprawdziliśmy też parkingi, na których będą parkować autokary, które przywiozą pielgrzymów. Takich miejsc wokół Krakowa jest 500. Wydaliśmy też już wcześniej wytyczne organizatorom dotyczące bezpieczeństwa tych miejsc - na przykład jak powinny być parkowane pojazdy, w jakich odległościach. Podobne wytyczne dotyczą pól namiotowych - chodzi o to, by mieszkające na nich osoby przestrzegały podstawowych zasad bezpieczeństwa przeciwpożarowego - podkreślił komendant. 

Jak dodał sprawdzone zostały wszystkie stacje benzynowe znajdujące się w okolicach miejsc, w których odbywać się będą uroczystości związane z ŚDM.
- Wojewoda małopolski na nasz wniosek, inaczej zorganizuje dostawy - chociażby paliwa do tych stacji. Chodzi o ty, by cysterny z paliwem nie jeździły po Krakowie w czasie, gdy będą się odbywać uroczystości i będzie tam dużo ludzi - powiedział Suski. 

Dużym wyzwaniem dla służb jest także zabezpieczenie uroczystości w Brzegach koło Wieliczki. 30 lipca 2016 roku planowane jest tam modlitewne czuwanie młodzieży z udziałem papieża Franciszka, a 31 lipca 2016 odbędzie się msza kończąca ŚDM. Szacuje się, że w tych spotkaniach z papieżem może wziąć udział ponad milion wiernych. 
- Jeśli chodzi o Brzegi pewnym zagrożeniem mogą być znajdujące się tu zbiorniki wodne - wyrobiska, żwirowiska. Musimy brać pod uwagę, że przy wysokich temperaturach, mogą znaleźć się młodzi ludzie, którzy będą chcieli się w nich wykąpać. Dlatego wszystkie te miejsca są już ogrodzone, a dodatkowo będą zabezpieczane przez naszych strażaków i łodzie - dodał Suski. 

Ponieważ teren jest podmokły posterunek strażacki ustawiony zostanie w pobliżu ołtarza. Zabezpieczone zostaną też lądowiska dla śmigłowców ratowniczych i papieskiego. 
- Uruchamiamy nasze quady – w sumie 16. Będą miały przyczepki. To jest duże zgromadzenie ludzi i jeśli przykładowo okaże się, że ktoś złamie nogę, zasłabnie to takim quadem będzie można dowieźć go do głównej drogi, gdzie będzie czekał ambulans - powiedział Suski. 

Dopytywany o ewentualne ewakuacje powiedział, że było to rozważane. Zaznaczył, że taka ewakuacja, ponad 1,2 mln osób, powinna w przypadku Brzegów, zająć 2,5 godziny. 

- Z jednej strony są tory kolejowe i jest autostrada. Jesteśmy przygotowani - jeśli byłaby konieczna szybka ewakuacja ludzi z danego sektora lub terenu - do zablokowana ruchu na linii kolejowej, w obie strony i na autostradzie. Są budowane przejścia przez skarpy. Wnioskowaliśmy też, aby bariery przy autostradzie były szybko demontowalne – powiedział. 

Więcej ratowników będzie w sektorach przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych.
- W tych sektorach będzie przebywać mniej osób. Nie będą do nich wpuszczane tak duże grupy ludzi jak do innych sektorów. Osoby niepełnosprawne będą miały większą przestrzeń. Jesteśmy przygotowani do tej pomocy, bo czasami tego kogoś trzeba będzie przenieść, nie wjedzie wózkiem, zawadzi kołem, przeniesiemy go, to nie jest dla nas problem - podkreślił szef PSP.(pap)