W czwartek w Kędzierzynie-Koźlu odbyła się specjalna sesja rady miasta ws. zlikwidowanych lub przekształconych przed rokiem nieprawidłowo szkół.

W lutym ubiegłego roku władze Kędzierzyna-Koźla zadecydowały o likwidacji dwóch szkół podstawowych - szkoły nr 13 i szkoły nr 14. Kolejna - nr 20 - została połączona ze szkołą nr 12. Uchwały intencyjne w tej sprawie radni podjęli w ostatnich dniach lutego. Na powiadomienie o zamiarze likwidacji lub połączenia szkół rodziców dzieci, które do nich uczęszczały, pozostało wtedy gminie dwa dni.

Część rodziców stwierdziła, że taka informacja do nich nie dotarła. Potwierdził to wojewoda opolski, który stwierdził nieważność uchwał ws. szkół. Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Opolu w grudniu ub. roku podtrzymał decyzję wojewody stwierdzając, że nie powiadomiono prawidłowo wszystkich rodziców, w związku z czym likwidacja nie powinna była się odbyć. Postanowienia WSA uprawomocniły się w lutym.

Po czwartkowej sesji specjalnej, szefowa gabinetu prezydenta i doradca ds. oświaty w kozielskim magistracie Halina Damas-Łazowska w rozmowie z PAP powiedziała, że „nie ma prostego rozwiązania tej sprawy". Dodała, że władze miasta konsultują się z prawnikami i innymi samorządami.

„Do końca kwietnia jest czas na organizację nowego roku szkolnego i do tego czasu rozwiązanie kwestii tych szkół musi się pojawić" - skwitowała Damas-Łazowska. - „Nie ma żadnych przepisów, które regulowałyby jak postąpić w tej sytuacji, dlatego potrzebujemy trochę czasu".

O to, jak miasto zamierza rozwiązać sytuację szkół po uprawomocnieniu się wyroków dopytywał w ostatnim czasie wojewoda. Tego samego chciała się również dowiedzieć szóstka radnych w Kędzierzyna-Koźla, na których wniosek zwołano w tej sprawie w czwartek specjalna sesję.

„Nie usłyszeliśmy jednak żadnego pomysłu w tej sprawie ze strony miasta" - skwitował radny Platformy Obywatelskiej Andrzej Kopeć, jeden z inicjatorów zwołania sesji. „Dowiedzieliśmy się natomiast, że trzynastu z osiemnastu nauczycieli jednej ze szkół w każdej chwili gotowych jest podjąć pracę w dawnej, zlikwidowanej nieprawnie placówce" - dodał Kopeć.

Członek klubu SLD w kozielskiej radzie miasta Wojciech Jagiełło z kolei stwierdził, że jedynym wyjściem z sytuacji jest powołanie dyrektorów zlikwidowanych przed rokiem szkół.

Na czwartkowej sesji byli obserwatorzy z opolskiego kuratorium oświaty. Wcześniej opolska kurator Halina Bilik zapowiadała, że będzie tę sprawę monitorować. Uczestniczyli w niej również przedstawiciele związków zawodowych, nauczycieli i rodziców uczniów ze zlikwidowanych nieprawidłowo placówek.

"Też uważamy, że najlepsze wyjście z sytuacji to powołanie dyrektorów tych placówek. Trzeba to jednak zrobić niemal natychmiast, nim skończy się czas zapisów na przyszły rok" - powiedzieli PAP rodzice.

W sierpniu ubiegłego roku wojewoda opolski skierował do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezydenta Kędzierzyna-Koźla. Chodziło o przekroczenie uprawnień i działanie na szkodę interesu publicznego w kwestii nieuprawnionego wykonywania uchwał Rady Miasta o likwidacji i przekształceniu placówek oświatowych. 

kat/ mlu/