W nocy z soboty na niedzielę nieznani sprawcy pomalowali białą i czerwoną farbą pięć tablic z nazwami czterech miejscowości na terenie gminy Puńsk, gdzie są największe w kraju skupiska mniejszości litewskiej. Szkody zauważył nocny patrol policyjny.

Śledztwo wszczęła prokuratura w Sejnach. Jej szefowa Anna Wierzchowska powiedziała we wtorek PAP, że postępowanie dotyczy obecnie kwestii zniszczenia mienia ale nie wykluczyła, że kwalifikacja prawna może być szersza. Tablice zostały zdjęte, są dowodami w sprawie.

Incydent potępili m.in. szef litewskiego MSZ Linas Linkeviczius oraz wojewoda podlaski Maciej Żywno. W miniony poniedziałek odbyło się posiedzenie zespołu ds. przeciwdziałania aktom rasizmu i ksenofobii w regionie, działającego przy wojewodzie. Rzecznik wojewody Joanna Gaweł powiedziała PAP, że szczegóły spotkania nie są jawne, bo rozmawiano o działaniach operacyjnych.

Jak powiedział PAP wójt Puńska Witold Liszkowski, szkody materialne wyniosły ok. 1,5 tys. zł. Zaznaczył jednak, że nie o szkody materialne chodzi przede wszystkim.

Prawie dwa lata temu w gminie Puńsk doszło do podobnego zdarzenia, wówczas zniszczonych zostało 28 dwujęzycznych tablic i oblany farbą obelisk poświęcony litewskiemu poecie we wsi Bubele k. Sejn.

Przed rokiem Prokuratura Okręgowa w Suwałkach umorzyła jednak to śledztwo z powodu niewykrycia sprawców. Prokurator Wierzchowska powiedziała PAP, że na razie nie ma decyzji, by podjąć tamto postępowanie. "Jeśli pojawią się takie przesłanki, aby obie te sprawy rozpatrywać łącznie, na pewno taka decyzja zapadnie" - dodała szefowa sejneńskiej prokuratury.

Po incydencie w 2011 roku Litwini mieszkający w gminie Puńsk zastanawiali się, czy dwujęzyczne tablice należy zamontować z powrotem, czy nie. Ostatecznie radni Puńska zdecydowali, że oczyszczone tablice powinny zostać ponownie zawieszone, co miało miejsce pod koniec 2011 roku.