Projekt budowy replik zaprezentowano w czwartek w Poznaniu. Setna rocznica wybuchu powstania przypada 27 grudnia 2018 r. „Fokkerów D.VII w Poznaniu nie było najwięcej, ale wybraliśmy ten typ samolotu, bo są one uważane za jedne z najlepszych myśliwców I wojny światowej” – powiedział PAP wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Motoszybowcowego Ryszard Kędzia.Samoloty odtworzone będą według starych dokumentacji, a zbudowane ze współczesnych materiałów. Konstrukcje mają być wykorzystywane podczas różnych uroczystości zaplanowanych na czas obchodów jubileuszy, a także na pokazach lotniczych i w trakcie inscenizacji historycznych. Eskadra ma przypomnieć o początkach lotnictwa polskiego.

„Samoloty będą żywymi pomnikami. Konstrukcja ma mieć składane skrzydła, aby móc prezentować maszyny w różnych miejscach” – zapowiedział Kędzia.Według szacunków, jedna replika ma kosztować ok. 277 tys. zł netto. Pieniądze na ten cel mają pochodzić z akcji społecznej i tzw. zbiórki niepublicznej. Kwesta, w założeniu organizatorów, jest kolejną okazją, aby przypomnieć historię sprzed stu lat.Zdaniem marszałka województwa wielkopolskiego Marka Woźniaka jest to „bardzo interesujący projekt”. „Co roku - 6 stycznia - celebrujemy zdobycie Ławicy. Powstanie wielkopolskie wiele wniosło do naszej polskiej armii, co miało znaczenie dla pierwszych lat niepodległości. Wielkopolska Eskadra Niepodległości to projekt historyczny, a jednocześnie dotyczący przyszłości. Nasza wspaniała wielkopolska historia to nasz fundament tożsamości, dzięki której możemy budować lepszą przyszłość” - powiedział Woźniak, który wsparł inicjatywę.

Przedsięwzięcie dedykowane jest też stuleciu powstania w Poznaniu szkolnictwa wyższego – Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, politechniki oraz utworzeniu pierwszego w Polsce aeroklubu. W skład komitetu budowy Eskadry weszły m.in. Polskie Stowarzyszenie Motoszybowcowe i Politechnika Poznańska.Zdobycie przez powstańców niemieckiego lotniska w podpoznańskiej wsi Ławica 6 stycznia 1919 r. miało istotny wpływ na przebieg powstania i na rozwój polskiego lotnictwa. Majątek zdobyty na lotnisku oraz w niemieckiej hali sterowcowej na Winiarach umożliwił stronie polskiej rozpoczęcie prac nad organizacją własnego lotnictwa. Źródła historyczne podają, że powstańcy przejęli sprzęt lotniczy wart nawet 200 milionów marek niemieckich, w tym kilkadziesiąt gotowych do startu samolotów, zakonserwowane części kilkuset kolejnych maszyn, spore zapasy broni i amunicji.Ze zdobytego sprzętu sformowano kilka eskadr lotniczych, dających początek polskiemu lotnictwu.

Na tych samolotach, już z polskimi znakami, 9 stycznia 1919 r. Polacy zbombardowali lotnisko we Frankfurcie nad Odrą. Był to odwet za niemieckie naloty po zdobyciu Ławicy. W trakcie kolejnych walk w różnych częściach Wielkopolski polskie lotnictwo wspomagało powstańców z powietrza - nie tyle poprzez bombardowania, ale prowadząc rozpoznanie.Lotnicy walczyli później o Lwów, odpierali też wojska bolszewickie w 1920 r. W miejscu niemieckiego lotniska funkcjonuje obecnie port lotniczy Poznań-Ławica.Powstanie wielkopolskie wybuchło 27 grudnia 1918 r. w Poznaniu. Wojska powstańcze wyzwoliły spod władzy niemieckiej niemal całą Wielkopolskę. Za koniec powstania historycy uznają likwidację Frontu Wielkopolskiego 8 marca 1920 r., choć powstańcze zdobycze dał odrodzonej Polsce traktat wersalski z 28 czerwca 1919 roku. (PAP)