Badani w 2013 roku poznaniacy za najważniejsze problemy, z jakimi boryka się miasto, uznali funkcjonowanie służby zdrowia oraz potrzebę tworzenia nowych miejsc pracy. Oba te punkty wskazało po 23 proc. ankietowanych.

W przypadku tworzenia miejsc pracy jako wyzwania dla miasta odsetek wskazań w porównaniu z poprzednim badaniem w 2009 roku wzrósł o 9 pkt. proc. Według naukowców jest to związane z kryzysem gospodarczym.

„Radykalny wzrost zainteresowania tworzeniem miejsc pracy, rynkiem pracy, związany jest zapewne z kryzysem gospodarczym, a lęk przed utratą pracy w Poznaniu jest wyższy niż w innych miastach, chociaż zagrożenie jej utratą jest niższe, ze względu na niski poziom bezrobocia sięgający 4,6 proc.” – powiedział autor badań prof. Ryszard Cichocki z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu podczas konferencji prasowej.

Według prezydenta Poznania Ryszarda Grobelnego miasto zdaje sobie sprawę z tego, że tworzenia miejsc pracy jest w długofalowej perspektywie podstawowym problemem. „Przecież mieszkańcy pracując, mogą sami zaspokoić swoje potrzeby w innych dziedzinach i dlatego tworzenie miejsc pracy jest podstawowym wyzwaniem dla miasta” – powiedział włodarz Poznania.

Poznaniacy, oceniając funkcjonowanie miasta, dali mu ocenę 3,6 w pięciostopniowej skali.

Najwyżej ocenili poziom usług handlowych, możliwości kształcenia oraz korzystania z oferty kulturalnej, najniżej - służbę zdrowia, możliwość zarabiania pieniędzy i znalezienia dobrej pracy.

Zapytani o to, jakie powinno być ich miasto, mieszkańcy postulowali, by Poznań był miastem targów i konferencji (27 proc. respondentów), nauki (15 proc.) i przemysłu - 9 proc. wskazań.

Z przeprowadzonych badań wynika też, że wśród mieszkańców miasta wzrasta pesymizm.

Mimo dobrych ocen własnej sytuacji życiowej - na poziomie 3,84 - z każdym rokiem maleje optymizm co do przyszłości ankietowanych. W 2003 roku swoje perspektywy poznaniacy oceniali na 3,43 pkt., a obecnie na 3,17 w skali od 1 do 5.

„Sytuację tę obserwuję w różnych badaniach od kilkunastu lat i nawet w latach dobrej koniunktury gospodarczej wskaźnik pesymizmu jest w Poznaniu wysoki. To musi być czynnik kulturowy, którego nam w badaniach nie udało się jeszcze znaleźć” – powiedział PAP prof. Cichocki.

Badania jakości życia są prowadzone w Poznaniu od 2003 roku, tegoroczne wyniki mają być wykorzystane przy planowanych zmianach w Strategii Rozwoju Poznania.