We wtorek na stronie internetowej Starostwa Powiatowego w Sandomierzu opublikowano oświadczenie, w którym zarząd powiatu argumentuje, dlaczego podjęto się restrukturyzacji szpitala.

Jak napisano, gmach który wzniesiono 33 lata temu, na podstawie projektu z lat 60 ub. w., wymaga inwestycji o wartości ok. 30 mln zł, koniecznych dla dalszej pracy lecznicy. Szpitala i prowadzącego go powiatu nie stać na takie przedsięwzięcia.

„Ich realizacja zapewni nie tylko działanie szpitala w obecnym kształcie, ale także jego rozwój. Najważniejszą i najpilniejszą potrzebą jest wybudowanie zespolonego wielofunkcyjnego pawilonu z blokiem operacyjnym, oddziałem intensywnej terapii, oddziałem intensywnej opieki kardiologicznej i szpitalnym oddziałem ratunkowym, wyposażonym w lądowisko dla śmigłowców” – podkreślono w piśmie.

Władze powiatu uważają, że „najbardziej optymalną” formą dalszego funkcjonowania szpitala jest powołanie spółki z udziałem inwestora zewnętrznego i powiatu. „Udział powiatu w spółce, daje gwarancję realnego wpływu na wszystkie decyzje dotyczący funkcjonowania szpitala, w sposób zadowalający mieszkańców powiatu i pracowników placówki” – argumentowano.

Jak powiedział PAP wicestarosta sandomierski Wojciech Dzieciuch, prowadzone są rozmowy z różnymi podmiotami, w tym - najbardziej zaawansowane - z PZU.

Dzieciuch zaznaczył, że najpierw będzie przeprowadzony audyt w szpitalu – by wycenić jego wartość, a dopiero potem potencjalny inwestor podejmie decyzję, czy chce wejść do spółki prowadzącej lecznicę. Ewentualna umowa mogłaby być podpisana późną jesienią. „Musi być dla nas korzystna, m.in. pod względem udziałów procentowych w spółce, gwarancji pracowniczych oraz planów rozwojowych szpitala” – podkreślił wicestarosta.

Jak mówił Dzieciuch, wniesieniu do spółki nie będą podlegały szpitalne budynki i działki, na których one stoją – pozostaną własnością powiatu. „Spółka jest o tyle bezpieczna, że współpartner ma dbać o interes obu stron. Chcemy by ten szpital był nowoczesny w dłuższej perspektywie, nie przez rok czy dwa. Chodzi o to by pozyskać takiego inwestora, który nie ma na uwadze krótkoterminowego zarobku, tylko chce go wypracowywać w perspektywie lat” – zastrzegł.

Wicestarosta podkreślił, że pacjenci nie będą płacili za usługi w nowym szpitalu – jeżeli taki powstanie. „Dalej będzie w nim realizowany kontrakt Narodowego Funduszu Zdrowia, pacjenci będą leczenie na koszt funduszu. Nikt nie będzie żądał pieniędzy od pacjentów za leczenie w szpitalu” – podkreślił Dzieciuch.

Wszelkie decyzje związane z przekształceniem szpitala będą wymagały uchwał rady powiatu. Na wniosek radnych opozycji, m. in. z PiS, w poniedziałek ma się odbyć nadzwyczajna sesja rady, poświęcona planowanym przekształceniom własnościowym w lecznicy.

 

Jak powiedział PAP radny Krzysztof Szatan, podczas posiedzenia zostanie przedstawiony projekt uchwały, dotyczącej zorganizowania wśród mieszkańców powiatu sandomierskiego referendum w sprawie prywatyzacji szpitala. „To działanie jest efektem docierających do nas obaw wyborców. Tryb działań zarządu powiatu, nagłość tego problemu i niespodziewany termin realizacji sprawy, martwią nas. Trzeba przed wszystkim rozmawiać o sprawie, a kwestię w formalny sposób przedstawić na sesji” – mówił Szatan.

Według przewodniczącej NSZZ „Solidarność” w lecznicy i radnej powiatowej Anny Glibowskiej, z rozmów z pracownikami szpitala wynika, iż większość nie popiera pomysłu zmiany struktury własnościowej placówki. Jak tłumaczyła, związkowcy obawiają się m.in. o wiarygodność potencjalnego inwestora.

Na początku roku, po sporze zbiorowym z dyrekcja lecznicy, przedstawiciele czterech związków zawodach wynegocjowali 130 zł podwyżki dla najsłabiej zarabiających pracowników.

„Podwyżka nie byłą satysfakcjonująca, bo chcieliśmy 200 zł podwyżki i premii, ale mając na uwadze dobro szpitala i to, by mógł on uzyskać dobry wynik finansowy, zgodziliśmy się. Starosta i dyrektor przekonywali nas wówczas, że więcej dać nie można, bo z mocy ustawy, będziemy musieli się przekształcać. A teraz wychodzi na to, że chcemy się przekształcać. Gdybyśmy wiedzieli, że jest taki pomysł, to żądalibyśmy większej podwyżki, bo wtedy inwestor może nie interesowałby się naszym szpitalem” – argumentowała w rozmowie z PAP Glibowska.

Szpital Specjalistyczny św. Ducha w Sandomierzu dysponuje ok. 530 łóżkami na 24 oddziałach - wynika z informacji zamieszczonych na stronie internetowej lecznicy. W ciągu roku jest tu hospitalizowanych ok. 20 tys. pacjentów. Zatrudnia ok. 900 osób. To jeden z największych pracodawców w powiecie.

Z danych starostwa wynika, że w ostatnich latach lecznica zainwestowała w sprzęt 46 mln zł - 10 mln pochodziło z dotacji powiatu. Powiat chce pozyskać na kolejne szpitalne przedsięwzięcia, dofinansowanie ze środków unijnych. (PAP)