"Z powodu coraz większej liczby członków Partii Kobiet i dużej wrażliwości partii na problemy społeczne, które dotyczą tak kobiet, jak i mężczyzn, Zjazd Krajowy PK postanowił ogłosić na portalach społecznościowych ogólnopolski konkurs na zmianę nazwy Partii Kobiet" - poinformowano w przesłanym komunikacie.

Podczas sobotniego zjazdu Iwona Piątek została wybrana ponownie na przewodniczącą Partii Kobiet. Jak oceniła, problemy Polek są wciąż spychane na margines.

„Głównym problemem jest brak kobiet w gremiach decyzyjnych i polityce, a przyczyną jest to, że jesteśmy zamknięte w domach, obarczone odpowiedzialnością za dzieci, za naszych bliskich, to ogromny bagaż. Kobieta jest więźniem domu” – powiedziała przewodnicząca podczas konferencji prasowej w Katowicach.

Piątek została wybrana na kolejną, 2-letnią kadencję. Przewodniczy partii od 2010 r. Oprócz niej w zarządzie znalazły się: pierwsza wiceprzewodnicząca Danuta Piasecka–Bursiak i druga wiceprzewodnicząca Elżbieta Jachlewska, która jest odpowiedzialna za organizację konkursu na zmianę nazwy.

Sobotni kongres był też okazją do dyskusji o udziale Partii Kobiet w zbliżających się wyborach samorządowych oraz przyszłorocznych parlamentarnych. W wyborach samorządowych kandydatki partii będą startować z ramienia lokalnych komitetów obywatelskich i społecznych, z zaznaczeniem, że dana kandydatka lub kandydat jest z Partii Kobiet.

Partia Kobiet opowiada się m.in. za sprawiedliwym traktowaniem kobiet na rynku pracy, rzetelną edukacją seksualną młodzieży, większą dostępnością do środków antykoncepcyjnych oraz za „samostanowieniem kobiet”. „Nie uważamy, by aborcja była czymś dobrym, to jest jednak kwestia sumienia kobiety lub pary, która się na taki krok decyduje” – wyjaśniła przewodnicząca.

Jak poinformowała Iwona Piątek, Partia Kobiet liczy obecnie ok. 2 tys. członków. Blisko 200 z nich to mężczyźni. Struktury partyjne działają w większości województw, jeśli w którymś jej brakuje, obejmuje go struktura z sąsiedniego, tak by pokryć całe terytorium kraju. Zjazdy krajowe partii odbywają się w różnych regionach, co ma służyć lepszej integracji członków. (PAP)