Premier Kopacz zwróciła się w poniedziałek do liderów ugrupowań parlamentarnych z apelem o współpracę. Zmiana w relacjach między partiami mogłaby - zdaniem szefowej rządu - rozpocząć się od dyskusji na temat samorządu terytorialnego. Stąd Kopacz zaprosiła liderów partyjnych na środę na spotkanie, które poświęcone ma być kwestii budżetu obywatelskiego w gminach.

Palikot powiedział, że weźmie udział w spotkaniu, ale oczekuje, że będzie ono dotyczyło konkretów. „Cieszę się z tego, że pani premier Kopacz kontynuuje zapowiedzianą w expose formułę współpracy z opozycją. Miało być sto dni współpracy z opozycją i w ramach tych stu dni, jak rozumiem, jest też to spotkanie. Staje przed nami pytanie, czy to jest teatrzyk pani premier Ewy Kopacz, polegający na tym, jak to w swoim czasie zrobił premier Donald Tusk, że zaprosi liderów środowisk politycznych, co jest zawsze mile odbierane przez opinię publiczną, i na tym się skończy, czy też tym razem to spotkanie będzie miało bardziej merytoryczny i konstruktywny przebieg” – powiedział lider TR na konferencji prasowej w Krakowie.

Jak podkreślił oczekuje, że premier jeszcze w poniedziałek lub wtorek przedstawi tematy spotkania i zapowiedział, że wyśle do Kopacz list z propozycją takich tematów. Według Palikota możliwa jest rzeczowa debata między rządem a opozycją o polityce energetycznej, przetwórstwie rolno-spożywczym i reformie samorządów.

 

Lider TR sprecyzował, że chciałby m.in. poznać wizję polityki energetycznej Polski, dowiedzieć się, czy będziemy tworzyć energetykę atomową, czy została uzgodniona społecznie lokalizacja elektrowni atomowej, co dalej z poszukiwaniami gazu z łupków, z restrukturyzacją przemysłu wydobywczego i z odnawialnymi źródłami energii.

"Zapowiedzieliśmy chęć spotkania z ministrem rolnictwa, w przeciwieństwie do PiS i SLD, które domagają się wyłącznie odwołania ministra Sawickiego. My chcemy podyskutować z nim o tym, co można zrobić i zmienić w polskim przetwórstwie rolno-spożywczym, żeby sytuacja czy blokowania przez Putina czy klęski urodzaju nie była permanentną w polskim rolnictwie” – mówił Palikot. Dodał, że Sawicki potwierdził spotkanie z klubem TR w piątek po głosowaniach.

Według Palikota konieczne są: preferencyjne dofinansowanie z pieniędzy UE inwestycji w przetwórstwo rolno-spożywcze, 100 mln zł z budżetu państwa rocznie na promocję polskiej żywności na głównych rynkach jej zbytu, ułatwienia sprzedaży bezpośredniej dla producentów, legalizacja produkcji alkoholu opartej o owoce.

Trzecim tematem rozmowy z premier powinny być, według szefa TR, zmiany w samorządzie m.in. ograniczenie do dwóch kadencji rządów wójtów, burmistrzów i prezydentów, zakaz łącznia funkcji radnego i pracownika samorządu oraz likwidacja straży miejskiej.

Szef TR mówił wcześniej PAP, że odpowie pozytywnie na apel premier o współpracę z rządem, bo "była to przecież propozycja Twojego Ruchu od miesiąca". TR poparł 1 października rząd Kopacz w głosowaniu nad wotum zaufania, a Palikot z sejmowej mównicy zapowiedział współpracę legislacyjną z rządową koalicją.

"Od wielu tygodni przedstawiamy propozycje ustaw: firma na próbę, ograniczenia do dwóch kadencji w samorządach, likwidacja funduszu kościelnego i inne. Chcę o tym porozmawiać z panią premier i poznać jej stanowisko" - powiedział Palikot PAP dodając, że zależy mu też na rozmowie m.in. o ratyfikacji konwencji przeciwko przemocy, kwestii in vitro, zmianie uprawnień straży miejskiej.

Palikot mówił, że spodziewa się, iż do premier przyjdą „wszyscy z wyjątkiem Kaczyńskiego, który wyśle jakiegoś zastępcę”. „Ponieważ uważamy tak my wszyscy, to być może Kaczyński zrobi niespodziankę i przyjdzie. Najważniejsze w tym jest to, co premier musi potraktować serio: nikt się nie da drugi raz tak nabrać jak Tuskowi” – powiedział Palikot. Jego zdaniem opozycja została oszukana przez Donalda Tuska ws. polityki bezpieczeństwa zewnętrznego, a kwestia ta w czasie kampanii do PE została upartyjniona. „Jeśli Ewa Kopacz, chce oszukać tak jak Tusk, to się nie da, bo już mamy tamto doświadczenie” – podkreślił.

Zapowiedział, że zażąda powołania międzypartyjnych zespołów roboczych. „Jeśli to się nie stanie, to państwo będzie mieć wrażenie picu na rzecz kampanii samorządowej, a nie prawdziwego działania” – mówił Palikot. Dodał, że chciałby, aby spotkanie było merytoryczne. „Żeby było widać faktyczną, żelazną wolę współdziałania, a nie tylko grę wyborczą” - podkreślił.

 

Zdaniem Palikota premier Kopacz zmieniła polską politykę i nie da się dalej polaryzować sceny politycznej wokół nieustannego "okładania się" przez PO i PiS, nie chcą tego - jak pokazują sondaże - Polacy. Lider TR mówił też, że bardzo trudno byłoby atakować Ewę Kopacz nastawioną na współpracę. „Skutki tego wszystkiego dla całej sceny politycznej będą widoczne za trzy - cztery miesiące” – uważa szef TR. (PAP)