- W art. 282 Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce (PSWiN) brakuje terminu, wskazującego ile czasu ma rektor na podjęcie któregoś z działań wskazanych w tym przepisie, np. 30 dni. Przy jego wprowadzeniu należy dodać kolejną literę wskazującą na możliwość niepodejmowania działań w sprawie, ale po udokumentowaniu tej decyzji na piśmie. Brak uregulowań w tym zakresie powoduje, że zgłoszenia do rektora mogą "znikać" bez żadnej informacji zwrotnej ani dowodu na przyszłość, czy i jaka decyzja została podjęta w danej sprawie. Uniemożliwia to także uzyskanie np. informacji publicznej na temat liczby tego typu zgłoszeń trafiających do rektora - podkreśla nasza Czytelniczka.

 

Prof. Krawiec: Tytuł to nie licencja na pomiatanie - nie zwalnia z przyzwoitości>>

 

Wiadomo jak, nie wiadomo kiedy

I faktycznie - według art. 282 PSWiN - rektor, po otrzymaniu zawiadomienia o popełnieniu czynu mającego znamiona przewinienia dyscyplinarnego lub powzięciu w inny sposób informacji o możliwości popełnienia takiego czynu, może:

  1. skierować sprawę do mediacji - w przypadku gdy wskutek czynu zaistniał spór między osobą, której dotyczy zawiadomienie lub informacja, a pokrzywdzonym;
  2. nałożyć karę upomnienia - w przypadku gdy czyn stanowi przewinienie dyscyplinarne mniejszej wagi i udowodnienie winy nie wymaga przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego;
  3. polecić rzecznikowi dyscyplinarnemu, w drodze postanowienia, rozpoczęcie prowadzenia sprawy.

Czytaj też w LEX: Kary dyscyplinarne dla nauczycieli akademickich >

Jak tłumaczy prof. Hubert Izdebski, autor komentarza do PWSiN, rektor może powziąć informację o czynie w drodze zawiadomienia, jak i w inny sposób. Co więcej - jak wyjaśnia profesor - z orzecznictwa sądów administracyjnych wynika, że kwestia polecenia wszczęcia postępowania wyjaśniającego nie może być przedmiotem skargi na bezczynność organu. - Czynności rektora, wynikające z art. 282 ustawy, nie stanowią decyzji administracyjnej, postanowienia ani innego aktu czy czynności zaliczonych przez ustawodawcę do kognicji sądów administracyjnych - wynika z orzeczenia WSA w Opolu z 17 czerwca 2019 r., II SAB/Op 13/19, LEX nr 2682387. - A zatem skarga zarzucająca organowi bezczynność w postaci niepodjęcia działań dyscyplinarnych podlegać musi odrzuceniu – wskazano.

Czytaj też w LEX: Postępowania odwoławcze w przypadku ukarania upomnieniem rektorskim >

 

Sprawdź również książkę: Procedura cywilna. Nie tylko dla studentów >>


Swoboda to nie arbitralność

- Nie ulega wątpliwości, że w obecnym stanie prawnym brak określenia w art. 282 Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce terminu, w jakim rektor powinien podjąć jedno z przewidzianych w tym przepisie działań, nie może być interpretowany jako przyznanie mu swobody czasowej ani tym bardziej prawa do pozostawienia sprawy bez rozpoznania - uważa prof. Grzegorz Krawiec z Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej. 

 

Podkreśla on, że przepis konstruuje po stronie rektora wyraźny obowiązek działania o charakterze publicznoprawnym.-  Po otrzymaniu zawiadomienia o czynie mogącym stanowić przewinienie dyscyplinarne (czy też po powzięciu informacji o możliwości jego popełnienia), rektor ma obowiązek podjąć jedną z trzech alternatywnie wskazanych czynności: skierować sprawę do mediacji, nałożyć karę upomnienia albo polecić rzecznikowi dyscyplinarnemu rozpoczęcie prowadzenia sprawy. Katalog ten ma charakter zamknięty i nie obejmuje „niepodejmowania decyzji”. Skoro nie ma w tym przepisie konkretnego terminu, to rektor powinien podjąć rozstrzygnięcie bez zbędnej zwłoki (niezwłocznie). Wynika to z charakteru tych działań jako elementu procedury dyscyplinarnej, której celem jest szybkie i skuteczne reagowanie na uchybienia godności zawodu nauczyciela akademickiego lub obowiązkom służbowym - wskazuje.

Czytaj też w LEX: Kara dyscyplinarna pozbawienia prawa do wykonywania zawodu nauczyciela akademickiego i jej konsekwencje z zakresu prawa pracy (analiza na tle analogicznych kar prawniczych zawodów zaufania publicznego) >

 

Warto doprecyzować przepis

Dodaje również, że w tym kontekście każda długotrwała bezczynność musi być oceniana jako stan naruszenia prawa. - Brak reakcji rektora nie jest jedynie uchybieniem organizacyjnym czy wewnętrznym problemem uczelni, lecz stanowi niewykonanie obowiązku wynikającego wprost z ustawy. W tym sensie można ją kwalifikować jako bezczynność organu i niewykonanie (lub nienależyte wykonanie) obowiązku ustawowego. Zaniechanie działania przez rektora może zatem rodzić określone konsekwencje prawne, w szczególności w płaszczyźnie odpowiedzialności związanej z nadzorem ministra właściwego do spraw szkolnictwa wyższego, a w skrajnych przypadkach także odpowiedzialności osobistej rektora za niewykonywanie obowiązków ustawowych - wskazuje profesor Krawiec.

 

Niemniej, zdaniem profesora, przepis powinien zostać doprecyzowany, zwłaszcza zaś w odniesieniu do sytuacji, w której rektor po analizie zawiadomienia uznaje, że brak jest podstaw do podjęcia którejkolwiek z czynności z art. 282 PSWiN. Wymóg pisemnego udokumentowania takiej decyzji, choćby w formie uproszczonego postanowienia lub adnotacji o charakterze formalnym, stanowiłby istotną gwarancję przejrzystości działania organu oraz eliminowałby ryzyko faktycznego „znikania” spraw.

- Wprowadzenie ustawowego, krótkiego terminu (np. 30 dni na podjęcie decyzji lub udokumentowane zaniechanie) oraz obowiązku pisemnego zawiadomienia zgłaszającego o sposobie załatwienia sprawy (ewentualnie o umorzeniu/niepodjęciu czynności z podaniem przyczyn) byłoby rozwiązaniem systemowo słusznym. Rozwiązanie takie wzmacniałoby standardy praworządności, przejrzystości, nienaruszając przy tym autonomii uczelni - podsumowuje prof. Krawiec.

Czytaj też w LEX: Odpowiedzialność nauczycieli akademickich za naruszenia praw autorskich >