Doraźną kontrolę dostępności świadczeń zdrowotnych w Opolskim Centrum Ratownictwa Medycznego zarządził też w środę wojewoda opolski. „Chodzi o ocenę tej dostępności od momentu, w którym karetka odbiera pacjenta, do przekazania go do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego” – wyjaśnił rzecznik wojewody Jacek Szopiński.
W środę „Nowa Trybuna Opolska” poinformowała - po sygnałach pacjentów i przeprowadzonej prowokacji dziennikarskiej - że dwa największe opolskie szpitale, w których działają Szpitalne Oddziały Ratunkowe miały przyjmować pacjentów naprzemienne: w dni parzyste Szpital Wojewódzki, a w nieparzyste – Wojewódzkie Centrum Medyczne.


Tymczasem, co potwierdziła PAP rzeczniczka opolskiego NFZ Beata Cyganiuk, obydwie placówki mają płacone za tzw. ostre dyżury pełnione przez 365 dni w roku. Tegoroczny kontrakt dla WCM na prowadzenie Szpitalnego Oddziału Ratunkowego wynosi 4 mln zł, a dla Szpitala Wojewódzkiego, który po remoncie oddziału zawarł umowę na czas od lipca do grudnia - prawie 1,8 mln.

„Obydwa szpitale mają podpisane z NFZ kontrakty na prowadzenie Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych, w związku z czym powinny być w gotowości przez cały czas. W ramach tej gotowości powinny też działać w tych placówkach oddziały wewnętrzny, chirurgiczny, urazowo-ortopedyczny i intensywnej terapii” – powiedziała Cyganiuk. Jeszcze przed ukazaniem się publikacji w mediach, we wtorek, po zapytaniach dziennikarzy dotyczących działania oddziałów ratunkowych, NFZ zarządził kontrolę w obydwu opolskich szpitalach.

„Kiedy będą wyniki kontroli – nie wiem, bo jej zakres jest duży. Prócz działalności oddziałów ratunkowych obejmuje ona też działalność pozostałych czterech oddziałów, które też powinny dyżurować w ramach ostrych dyżurów” – stwierdziła Cyganiuk.

Dodała, że jeśli kontrola potwierdzi nieprawidłowości w działalności oddziałów ratunkowych, to sankcje mogą być różne – od kary finansowej do rozwiązania umowy z NFZ na świadczenia w ramach Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.

Kontrolę w obu opolskich szpitalach zarządził też urząd marszałkowski. Jak poinformował dyrektor Departamentu Zdrowia i Polityki Społecznej Stanisław Łągiewka jeszcze w środę kontrola ta zacznie się w Szpitalu Wojewódzkim w Opolu, a w czwartek w Wojewódzkim Centrum Medycznym.

„Kontrole mają sprawdzić, czy faktycznie w którymś z tych szpitali w jakieś dni pacjenci na oddziałach ratunkowych nie byli przyjmowani. Orientacyjne jej wyniki powinny być znane w piątek” – powiedział Łągiewka. Dodał, że ostre dyżury powinny się odbywać na obydwu szpitalach przez cały czas.

Dyrektor Wojewódzkiego Centrum Medycznego Marek Piskozub zapewnił, że w prowadzonej przez niego placówce ostry dyżur pełniony jest codziennie. Dodał jednak, że widać wyraźne wahnięcia liczby przyjmowanych osób w poszczególne dni.

Także dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Opolu Renata Ruman-Dzido podkreśliła, że Szpitalny Oddział Ratunkowy w kierowanej przez nią placówce działa przez 24 godziny, siedem dni w tygodniu. Dodała, że spełnia on wszystkie wymogi i przeszedł w ostatnim roku wiele zakończonych pozytywnie kontroli - wojewody, NFZ i ministerstwa zdrowia. "Wezwałam też w środę ordynatora oddziału i poprosiłam o wyjaśnienie - zapewnił, że nie ma odsyłania pacjentów przez oddział do innych placówek" - powiedziała Ruman-Dzido.