W styczniu rząd podjął decyzję o przekazaniu pieniędzy na budowę dróg S3 i S17 z funduszy unijnych na kolej. Chodzi o dokończenie fragmentu trasy S3 Szczecin-A2 oraz na odcinek S17 Kurów-Lublin wraz z obwodnicą Lublina. Rząd tłumaczył wtedy, że nie odbiera pieniędzy kolei, bo to środki zaoszczędzone na zakończonych już przetargach, a wybór padł właśnie na te dwie drogi, bo te inwestycje były najlepiej przygotowane.


W przypadku funduszy unijnych przekazanie pieniędzy na inny cel, niż ten, na który je przeznaczono, wymaga zgody Komisji Europejskiej. Jak wyjaśnił we wtorek dziennikarzom Sługocki, wniosek w tej sprawie został przekazany do KE pod koniec czerwca. Formalnie komisja ma czas na decyzję do końca roku, ale myślę, że może ona zapaść już po wakacjach - powiedział wiceminister.


Nie wiadomo jednak, jaką decyzję wyda Komisja. Pod koniec marca KE przekazała PAP stanowisko w tej sprawie: środki UE przewidziane na sektor kolejowy powinny być w całości wydane na kolej, a jeśli będzie trzeba, powinny być zidentyfikowane nowe projekty" - napisano w stanowisku.(PAP)