Łódzki przewoźnik zakupił w sumie 22 takie pojazdy do obsługi oddanej w tym roku trasy W-Z. Kosztowały 166 mln zł, z czego 80 proc. sfinansowała UE. Rzecznik zwrócił uwagę, że początkowo realizacja projektu była dofinansowana na poziomie 44 proc., ale dzięki podpisanemu aneksowi do umowy dofinansowanie jest większe.

Grochala przypomniał, że 10 tramwajów typu Swing dotarło już wcześniej do Łodzi. W komunikacie przesłanym w środę do mediów wyjaśnił, że „pozostałe zostały +odebrane+ w Bydgoszczy, skąd w styczniu zostaną przewiezione i wyruszą na trasę”.

Tramwaje typu Swing to jednoprzestrzenne, pięcioczłonowe, jednokierunkowe i niskopodłogowe pojazdy. Są wyposażone w klimatyzację przedziałów pasażerskich i kabiny motorniczego, automat biletowy, system zliczania pasażerów, a także monitoring z możliwością przesyłania obrazu w czasie rzeczywistym do centrali nadzoru ruchu.

Tramwaje mają także ręcznie rozkładaną rampę umożliwiającą podróżowanie osobom na wózkach inwalidzkich oraz system nowoczesnej informacji pasażerskiej.

Pierwsze trzy pojazdy wyjechały na trasę 23 grudnia, czyli dokładnie w 117. rocznicę wyjazdu na ulice Łodzi pierwszego tramwaju elektrycznego.

Umowa na dostawę pojazdów Swing została podpisana przez łódzkie MPK i spółkę PESA 30 grudnia ubiegłego roku. To nie pierwszy zakup u tego producenta - po łódzkich ulicach od 2008 r. jeździ dziesięć niskopodłogowych tramwajów pochodzących z bydgoskiej fabryki. (PAP)