Prezes PSL spotkał się z dziennikarzami w poniedziałek przed krakowskim magistratem jako – jak mówił – polityk zaangażowany w to, co się dzieje w mieście, oraz jako mieszkaniec Krakowa zainteresowany tym, kto będzie rządził.

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że swojego kandydata do przyszłorocznych na wyborów na prezydenta miasta wystawił już wicepremier, lider Polski Razem, Jarosław Gowin (chodzi o wiceminister rozwoju Jadwigę Emilewicz). "Czekamy na kandydata Zbigniewa Ziobry, na kandydata Jarosława Kaczyńskiego, ale z drugiej strony powinna być jedna odpowiedź – nie czekając na pozostałych kandydatów, nie czekając na kandydata PiS-u, nie +zjednoczona opozycja+, a +zjednoczony Kraków+ powinien przedstawić jednego kandydata na prezydenta Krakowa" – przekonywał szef PSL.

Dodał, że określenie "zjednoczony Kraków", lepiej niż "zjednoczona opozycja", oddaje poczucie wspólnoty obywatelskiej Krakowa.

Zaznaczył, że zna deklarację obecnego prezydenta miasta Jacka Majchrowskiego, zgodnie z którą ten pół roku przed wyborami ogłosi decyzję o starcie w wyborach lub o rezygnacji z kandydowania. Według Kosiniaka-Kamysza prezydent Majchrowski powinien szybciej się zdeklarować.

"Im szybciej złoży deklarację, tym lepiej dla całego procesu wyłaniania" – powiedział prezes PSL i dodał, że zamierza spotkać się z przedstawicielami PO, Nowoczesnej, SLD, środowisk lewicowych i różnych ruchów obywatelskich, aby zaproponować jednego wspólnego kandydata "zjednoczonego Krakowa", a nie "zjednoczonej opozycji".

"Dzisiaj poważną kandydaturą jest kandydatura Majchrowskiego i nie ma co się prześcigać w innych nazwiskach, dopóki nie uzyskamy odpowiedzi od urzędującego prezydenta" – powiedział Kosiniak-Kamysz.

Powiedział też, iż wątpi, by Majchrowski zdecydował się nie kandydować. "Uważam, że w tej nagonce na osoby w dostojnym wieku, przykład pana profesora jest bardzo potrzebny" – powiedział, oceniając, że obecnie dyskryminuje się osoby ze względu na wiek.

"Jest np. próba dyskryminacji sędziów Sądu Najwyższego. Nawet w II RP, kiedy średnia długość życia, szczególnie mężczyzn, była o kilkanaście lat krótsza, można było sprawować funkcje do 70. roku życia. Na uczelniach, jak pozwala stan zdrowia, też można różne funkcje sprawować do dostojnego wieku" – mówił prezes PSL i zachęcał: "pokażmy, że nie jesteśmy gorsi od Stanów Zjednoczonych, w których to dwóch kandydatów na prezydenta miało 70 lat".

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że Majchrowskiemu udało się połączyć różne środowiska, i dziś trzeba "ochronić samorząd przed brutalną, chamską, rynsztokową polityką". "Nie możemy wpuścić rynsztokowej polityki do Krakowa" – zaznaczył, przekonując że lewicowe środowiska, PO i Nowoczesna powinny mieć jednego, wspólnego kandydata na prezydenta Krakowa.

"Chrońmy samorząd przed dewastacją stosunków międzyludzkich, przed zniszczeniem solidarności międzypokoleniowej. Współpraca jest możliwa. Ochrońmy wybory samorządowe, szczególnie na poziomie wyborów wójta, burmistrza, prezydenta, przed nadmiernym upolitycznieniem" – apelował Kosiniak-Kamysz.

70-letni Jacek Majchrowski rządzi Krakowem od 2002 roku.(PAP)