Jak podkreślali, wciąż kluczową kwestią dla rozwoju tych ruchów jest edukacja społeczeństwa na temat założeń prowadzonej przez aktywistów polityki miejskiej.

Kongres rozpoczął się w czwartek i potrwa do niedzieli. Jego uczestnicy wezmą udział w debatach, panelach i warsztatach poświęconych takim kwestiom jak ekologia miejska, mieszkalnictwo, miasto równych szans, zrównoważona mobilność czy rewitalizacja. Tegoroczny kongres przebiega pod hasłem: "Demokracja Miast. Współodpowiedzialność za miasta".

W piątek, w oficjalnej inauguracji, udział wzięli przedstawicieli samorządów z różnych części kraju, zaangażowanych w promowanie ruchów miejskich, m.in. prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak i prezydent Słupska Robert Biedroń.

Za duży sukces ruchów miejskich w Polsce Biedroń uznał zaistnienie ich w świadomości polityków. "To, że coraz częściej politycy pukają do drzwi ruchów miejskich, szukają inspiracji, poparcia – to jest wielki sukces. Teraz zastanawiałbym się, jak sprawić, żeby iść za ciosem, żeby wykorzystywać tę sytuację. Teraz wyzwaniem jest zarażanie; jak wspólnie zarażać innych, jak wyjść dalej, jak zrobić kolejny krok do przodu" – mówił prezydent Słupska. Dodał, że jednym z celów ruchów miejskich jest sprawienie, by wartości im bliskie były wartościami podzielanymi i realizowanymi przez polityków.

Jednocześnie prezydent Słupska przestrzegał, by te środowiska nie zamykały się w "jakiejś bańce". "Tendencja do tworzenia takich baniek jest bardzo silna; trzeba szukać wszystkiego, co poszerza nasze spektrum, bo inaczej nie będziemy się rozwijali" – mówił Biedroń.

Jacek Jaśkowiak zaznaczył, że obecnie ruchy miejskie muszą też edukować społeczeństwo. "Bez tego nic nie zrobimy. Musimy przekonywać mieszkańców, musimy im tłumaczyć transport zrównoważony, że tramwaje, autobusy to nie jest przeciwnik samochodów, że rowerzysta to nie jest przeciwnik samochodów, że jeden rower więcej, to jedno auto mniej. Musimy edukować społeczeństwo" – apelował.

Podkreślił, że w Poznaniu "radykalnie" wdrażane są postulaty ruchów miejskich. "Poznań jest dzisiaj poligonem doświadczalnym i jeżeli nam to wyjdzie w Poznaniu, jestem przekonany, że to będzie miało bardzo duży wpływ, bo inni nie będą się bali; ktoś musi zaryzykować, ktoś musi dać przykład" – powiedział Jaśkowiak.

Wyraził też obawę, jak te działania wpłyną na wyniki następnych wyborów samorządowych – czy dzięki wprowadzanym zmianom ruchy miejskie będą miały więcej radnych w Radzie Miasta (obecnie jest jeden, jak mówił prezydent Poznania), czy wręcz odwrotnie.

Jaśkowiak zachęcił też zgromadzonych na kongresie przedstawicieli ruchów miejskich, by nie odrzucali współpracy z partiami politycznymi – o różnych poglądach – by później np. już w strukturach samorządowych współpracować ze sobą ponad podziałami.

V Kongres Ruchów Miejskich odbywa się w sześciu miastach regionu: Bytomiu, Chorzowie, Dąbrowie Górniczej, Katowicach, Rybniku i Świętochłowicach. Udział w nim zapowiedziało blisko 300 osób z ok. 100 organizacji z całego kraju.

Kolejny dzień - sobota - będzie dniem warsztatowym – w Katowicach, Bytomiu, Świętochłowicach i Chorzowie – odbywać się będą bloki warsztatowe m.in. na temat demokracji, problematyki mieszkaniowej, ekologii miejskiej, kultury, referendów lokalnych, budżetów partycypacyjnym i rewitalizacji.

Spotkanie zakończy w niedzielę w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach plenarne podsumowanie oraz debata na temat nowych wyzwań politycznych dla miast i ruchów miejskich.

Kongres Ruchów Miejskich jest ogólnopolską inicjatywą mieszkańców miast z całego kraju, których przedstawiciele spotykają się, by wraz ze specjalistami i urzędnikami rozmawiać o funkcjonowaniu swoich miejscowości, również w ogólnokrajowym kontekście. Poprzednie edycje odbyły się w Poznaniu, Łodzi, Białymstoku i Gorzowie Wielkopolskim.

Głównym koordynatorem tegorocznej edycji jest Wolne Stowarzyszenie Zielonych Artystów z Bytomia. (PAP)