W wywiadach udzielonych PAP obaj kandydaci przedstawili swój program i przekonywali polskich wyborców do poparcia swoich pomysłów dla Londynu. Jako obywatele Unii Europejskiej, Polacy mają prawo uczestnictwa w wyborach lokalnych w miejscu zamieszkania na terenie całej Wspólnoty.

Na trzy tygodnie przed głosowaniem sondaże dają Khanowi osiem punktów procentowych przewagi nad Goldsmithem, ale eksperci podkreślają, że wynik wyborów będzie zależał od frekwencji.

"Chcę być merem wszystkich londyńczyków. Będę rozmawiał ze wszystkimi, niezależnie, czy są obywatelami Unii Europejskiej czy Wielkiej Brytanii. Nie możemy sobie pozwolić na to, aby mieć mera, który nie mówi i nie reprezentuje wszystkich mieszkańców tego miasta" - powiedział w rozmowie z PAP Sadiq Khan, odnosząc się pośrednio do faktu, że Goldsmith jest zwolennikiem wyjścia Wielkiej Brytanii z UE.

"Będę Twoim merem, jeśli jesteś Francuzem, Polakiem, Anglikiem, Niemcem, Hiszpanem. Wszyscy jesteśmy przede wszystkim londyńczykami - to wspaniałe w tym mieście" - zapewnił polityk.

Wśród głównych postulatów Khana jest zamrożenie cen komunikacji miejskiej w Londynie co najmniej do 2020 roku, rozwiązanie kryzysu mieszkaniowego poprzez budowę tanich domów pod wynajem i kupno, wsparcie lokalnego biznesu, wzmocnienie lokalnej policji oraz rozwój zielonych przestrzeni. Khan jest zwolennikiem pozostania Wielkiej Brytanii w UE.

45-letni Sadiq Khan jest od 2005 roku posłem Partii Pracy z południowolondyńskiej imigranckiej dzielnicy Tooting, w której Polacy stanowią trzecią pod względem wielkości grupę narodową. Urodzony w rodzinie pakistańskich imigrantów - ojciec był kierowcą autobusu, a matka krawcową - Khan podkreśla, że wychował się na lokalnych osiedlach Londynu i zna doskonale problemy tego miasta. W latach 1994 - 2006 był lokalnym radnym.

Z wykształcenia jest prawnikiem, który zajmował się sprawami łamania praw człowieka. W latach 2008-2010 był członkiem rządu Gordona Browna, najpierw odpowiadając za mniejszości narodowe, a następnie za transport.

W latach 2010 - 2015 był członkiem labourzystowskiego gabinetu cieni, zajmując się transportem i rozwojem Londynu. Khan w przeszłości popierał m.in. legalizację związków jednopłciowych, wbrew kontrowersjom, które wywołało to w muzułmańskiej społeczności Londynu.

W kampanii podkreślał, że jako jedyny kandydat w tych wyborach posiada najwyższe certyfikaty bezpieczeństwa wydawane przez brytyjskie służby w ramach procedury sprawdzania przed nominacją do rządu, odrzucając rasistowskie zarzuty, że "mer, który jest muzułmaninem, mógłby zagrozić bezpieczeństwu miasta".

Jego główny konkurent, 41-letni konserwatysta Zac Goldsmith jest od 2010 roku posłem z jednej z najbogatszych dzielnic Londynu, Richmond. W ubiegłorocznych wyborach do Izby Gmin zanotował najwyższy wzrost poparcia w swoim okręgu wyborczym wśród wszystkich posłów ubiegających się o reelekcję.

Wykształcony w Eton i Cambridge Goldsmith jest nietypowym przedstawicielem swojej partii, będąc zaangażowanym ekologiem i obrońcą środowiska naturalnego. Od 1998 do 2007 roku był redaktorem naczelnym i właścicielem magazynu "The Ecologist", należącego wcześniej do jego wuja.

W trakcie kampanii politykowi zarzucano, że pochodzi z bogatej rodziny i nie zna życia "zwykłych londyńczyków". Goldsmith jest synem byłego eurosceptycznego polityka Partii Konserwatywnej i miliardera Jamesa Goldsmitha, po którego śmierci w 1997 roku odziedziczył znaczącą część majątku. Jego partnerką życiową jest Alice Miranda Rotschild, pochodząca z rodziny słynnych londyńskich bankierów i irlandzkich producentów piwa Guinness.

Goldsmith, który jest zwolennikiem demokracji bezpośredniej i rozstrzygania kluczowych decyzji w referendach, opowiedział się za wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, niezależnie od renegocjacji prowadzonych przez premiera Davida Camerona. Jego kandydaturę popiera obecny mer Londynu, także zwolennik tzw. "Brexitu", Boris Johnson.

"Wszyscy Polacy w stolicy powinni być sympatykami Partii Konserwatywnej. Są przedsiębiorczy, zorientowani na biznes, rodzinni - są naturalnymi konserwatystami. Mam nadzieję dotrzeć do tak wielu z nich, jak to możliwe i przekonać ich do poparcia (mnie i naszej partii - PAP)" - powiedział Goldsmith w rozmowie z PAP.

Goldsmith podkreślał w trakcie kampanii, że najważniejszymi problemami dla Londynu jest budowa nowych domów i mieszkań na terenach należących do instytucji publicznych, a także dalszy rozwój sieci transportu publicznego na rogatkach miasta.

Według danych zebranych przez Wiktora Moszczyńskiego ze Zjednoczenia Polskiego w Wielkiej Brytanii około 100 tys. Polaków zarejestrowało się do udziału w zaplanowanych na 5 maja wyborach mera Londynu. Szacuje się, że kolejne co najmniej 80 tys. pozostaje poza rejestrem wyborców. Zgodnie z brytyjskimi przepisami, rejestracja jest obowiązkowa - jej brak może wiązać się z karą finansową lub obniżeniem ratingu kredytowego.

Termin rejestracji upływa w poniedziałek o północy. Proces trwa kilka minut, a formularz jest dostępny przez internet na stronie https://www.gov.uk/register-to-vote.

W wyborach o urząd mera ubiega się też niezależny polski kandydat, Jan Żyliński oraz przedstawiciele pozostałych brytyjskich partii, m.in. Liberalnych Demokratów, UKIP i Partii Zielonych.

Wybory na mera Londynu odbędą się w czwartek, 5 maja, na nieco ponad sześć tygodni przed decydującym referendum w sprawie członkostwa Wielkiej Brytanii w UE.

(PAP)