Pod koniec maja 2014 r. władze Białegostoku podpisały umowę z Eneą Wytwarzanie w tej sprawie, miała ona jednak charakter warunkowy; zgodę na transakcję musiał wydać UOKiK. Ocena Urzędu była konieczna, gdyż Enea Wywarzanie jest właścicielem Elektrociepłowni Białystok (EC) SA, a dzięki nabyciu MPEC będzie nie tylko produkować, ale i dostarczać ciepło w Białymstoku.

Enea Wytwarzanie nabyła 100 proc. udziałów w MPEC za wynegocjowaną z miastem kwotę 305 mln zł, z czego 260 mln zł (za 85 proc. udziałów, które obejmie Enea) zostanie wpłacone do budżetu miasta. Pozostałe 15 proc. to udziały dla uprawnionej grupy pracowników. Gdy zawierano umowę, nie był wynegocjowany pakiet socjalny z załogą i ta kwestia pozostała otwarta.

W ramach transakcji, Enea zobowiązała się zainwestować 101 mln zł w ciągu pięciu lat. 75 proc. z tej kwoty ma być przeznaczone na inwestycje w sieć oraz w nowe przyłączenia; reszta - na węzły cieplne, modernizację systemu ciepłowniczego, a także inwestycje w Ciepłowni Zachód, która należy do MPEC. Inwestycje mają służyć unowocześnieniu spółki oraz zapewnić bezpieczeństwo dostaw ciepła mieszkańcom.

Władze miasta argumentowały, że pieniądze ze sprzedaży udziałów MPEC będą przeznaczone na wkłady własne miasta do unijnych dotacji w nowej perspektywie finansowej i mają służyć rozwojowi Białegostoku.(PAP)