Senatorowie przyjęli poprawki do nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Uchwalona w październiku przez Sejm nowelizacja ustala m.in. górny pułap opłat za śmieci, jakie gminy mogą pobierać od mieszkańców. Ma go określać algorytm, zgodnie z którym maksymalna stawka w bieżącym roku za posegregowane śmieci wyniosłaby ok. 25 zł od osoby i ponad 70 zł za gospodarstwo domowe.

Określenia maksymalnego pułapu opłat za śmieci domagał się w swoim wyroku Trybunał Konstytucyjny. Przy naliczaniu opłaty od osoby, maksymalna stawka została ustalona w wysokości 2 proc. przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na jedną osobę ogółem, publikowanego przez GUS w ostatnim Roczniku Statystycznym.

Za całością ustawy wraz z poprawkami głosowało 57 senatorów, przeciw było 25.

Jedna z przyjętych poprawek ma przywrócić dotychczasowe, sprzed sejmowej nowelizacji, przepisy o gminnych przetargach śmieciowych. "Ten przetarg odbywałby się albo na odbiór, albo na odbiór i zagospodarowanie śmieci, przy czym w specyfikacji do przetargu musiałaby być wskazana instalacja, do której odbierający odpady będzie je woził" - wyjaśniała podczas środowej debaty sprawozdawczyni komisji Jadwiga Rotnicka (PO). Sejm zdecydował, że przetargi będą mogły dotyczyć odbierania śmieci, odbierania z zagospodarowaniem lub samego zagospodarowania. To ostatnie rozwiązanie senatorowie chcą skreślić.

Inna poprawka ma przywrócić dotychczasową - sprzed noweli sejmowej - możliwość prowadzenia egzekucji śmieciowej przez gminy - wobec tych, którzy nie płacą podatku śmieciowego. Sejm zdecydował, by robiły to urzędy skarbowe, a senatorowie proponują utrzymanie możliwości prowadzenia egzekucji przez te gminy, które będą chciały to robić. Tylko te, które nie będą chciały, przekazywać będą ten obowiązek urzędom skarbowym.

Nowelizacja określa m.in. minimalną częstotliwość odbierania śmieci. Od kwietnia do października zmieszane odpady komunalne mają być odbierane nie rzadziej niż raz na tydzień z budynków wielolokalowych i nie rzadziej niż raz na dwa tygodnie z domów jednorodzinnych. W przypadku gmin wiejskich i części wiejskiej gmin miejsko-wiejskich częstotliwość zabierania takich śmieci mogłaby być rzadsza.

Ustawa dookreśla też obowiązki właścicieli nieruchomości w przypadku np. zbierania deklaracji śmieciowych. W przypadku spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych zarządy będą mogły zażądać od właściciela lokalu bądź od osoby faktycznie zamieszkującej lokal podania danych do ustalenia wysokości opłaty. W przypadku uchwalenia przez gminę nowych stawek, nie trzeba będzie ponownie takich deklaracji składać.

Według Rocznika 2013 w 2012 roku przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na jedną osobę ogółem wynosił 1278,43 zł. Oznacza to, że stosując wpisany do ustawy algorytm w obecnej chwili, zapłacilibyśmy maksymalnie 25,57 zł od osoby za śmieci posegregowane. W przypadku innych metod naliczania opłat: od metra sześciennego wody, powierzchni użytkowej i gospodarstwa domowego, wskaźniki procentowe byłyby na poziomie 0,7 proc., 0,08 proc. i 5,6 proc. przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na jedną osobę. Z tego wynika, że maksymalne opłaty wyniosłyby odpowiednio: 8,95 zł za m sześc., 1,02 zł za m kw. i 71,6 zł za gospodarstwo domowe.

W przypadku śmieci nieposegregowanych opłata byłaby wyższa, ale nie mogłaby przekroczyć dwukrotności stawek ustalonych za odbiór odpadów posegregowanych. (PAP)