W liście do CKW drukarnie tłumaczą, że nie są w stanie do najbliższej niedzieli wydrukować kart, gdyż okręgowe komisje wyborcze nie poinformowały ich do tej pory o wynikach pierwszej tury. Termin przekazania tych danych upłynął we wtorek wieczorem.

Szefowa CKW Iwilina Aleksiewa zdementowała informacje o problemach z drukowaniem kart do głosowania. Oświadczyła, że w żadnym wypadku nie można przełożyć drugiej tury wyborów.

Kłopoty z drukowaniem kart to tylko jeden z wielu problemów, które wystąpiły podczas wyborów samorządowych. Najpoważniejszym z nich jest fakt, że CKW wciąż nie podała żadnych ogólnokrajowych danych - ani o frekwencji, ani o wynikach głosowania. Podano jedynie procentowo liczbę osób głosujących, lecz nie ich dokładną liczbę.

Na stronie internetowej CKW po raz pierwszy od lat brakuje jakichkolwiek informacji o wynikach niedzielnego głosowania. Dane te miały pojawić się z wynikami przeprowadzonego razem z wyborami samorządowymi referendum ws. elektronicznego głosowania, lecz ich również nie ma.

Bułgarskie media w środę za "szczyt absurdu" uznały zamknięcie kilku tysięcy przewodniczących lokalnych komisji wyborczych w sofijskiej hali sportowej. Wypuszczono ich dopiero po przyjęciu protokołów i kart wyborczych, które trwało prawie 48 godzin.

Dane o wynikach podało oddzielnie 28 komisji regionalnych, ale w skali ogólnokrajowej dostępne są tylko sondaże powyborcze.

Według danych ogłoszonych w niedzielę wieczorem przez pool agencji sondażowych na zlecenie telewizji publicznej wybory samorządowe wygrała centroprawicowa partia GERB premiera Bojko Borysowa. W przeprowadzonym jednocześnie referendum w sprawie głosowania drogą elektroniczną większość uczestników opowiedziało się za taką możliwością, lecz wyniki plebiscytu nie są wiążące i sprawa ma być skierowana do parlamentu.

(PAP)

Dowiedz się więcej z książki
Kodeks postępowania karnego. Komentarz do zmian 2015
  • rzetelna i aktualna wiedza
  • darmowa wysyłka od 50 zł