"Premier wydała w sprawie gminy Ostrowice rozstrzygnięcie nadzorcze. Na jego mocy organy gminy są zawieszone i powołany jest zarząd komisaryczny. Rozstrzygnięcie czeka na uprawomocnienie się" - powiedział Bochenek.

Ostrowice to jedna z siedmiu zadłużonych gmin w województwie zachodniopomorskim. Wojewoda zachodniopomorski Piotr Jania w środę zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez ich władze, które zaciągały kredyty w parabankach. Obok Ostrowic, chodzi o gminy: Białogard, Manowo, Rewal, Bielice, Przybiernów i Brojce.

Według rzeczniczki wojewody zachodniopomorskiego Agnieszki Muchli stosunek zadłużenia tych gmin do planowanych dochodów wynosi powyżej 60 proc., co w zasadzie uniemożliwia spłatę zaciągniętych finansowych zobowiązań. Jak tłumaczyła, obsługa kredytów pociąga za sobą takie koszty, że duża część dochodów jednostki jest wykorzystywana na ich spłatę, co też powoduje, że gminy zaciągają kolejne kredyty.

W sprawie zawieszenia organów gminy Ostrowice i wprowadzenia tam zarządu komisarycznego wnioskował jeszcze poprzedni wojewoda Marek Tałasiewicz - do premier Ewy Kopacz. W jego ocenie plan naprawczy zagrożonej likwidacją gminy nie miał szans powodzenia. Zdanie swego poprzednika podtrzymał nowy wojewoda Piotr Jania.

Wprowadzenie zarządu komisarycznego w gminie poprzedza ewentualną konsolidację gmin. W lipcu ub.r. wojewoda zachodniopomorski rozpoczął procedurę, która ma doprowadzić do konsolidacji dwóch gmin: Drawska Pomorskiego i Ostrowic.

Liczące 2,5 tys. mieszańców Ostrowice są według danych Regionalnej Izby Obrachunkowej zadłużone na nieco ponad 35 mln zł, z czego blisko 28 mln to zadłużenie w parabankach.

Wójt Ostrowic Wacław Micewski we wcześniejszych wypowiedziach dla mediów mówił, że zadłużenie gminy to efekt inwestycji, które miały zniwelować zapóźnienie cywilizacyjne. Gmina zaciągała także pożyczki w parabankach, bo - jak tłumaczył - nie było szans na zdobycie finansowania z innych źródeł. Tłumaczył, że Ostrowice leżą na terenie parku krajobrazowego i obszarze Natury 2000, co odstrasza potencjalnych inwestorów. (PAP)