To kolejny krok będący reakcją na wprowadzenie przez USA w marcu 25-procentowego cła na stal i 10-procentowego na aluminium. Waszyngton wprawdzie zwolnił UE z dodatkowych opłat, jednak tymczasowo do 1 maja; następnie przedłużono to wyłączenie do 1 czerwca. UE chce stałego wyłączenia.

Złożona w piątek notyfikacja zawiera listę produktów, które mogą w przyszłości być objęte dodatkowymi cłami importowymi. Z komunikatu Komisji Europejskiej wynika, że ma być to kompensacja za wprowadzenie ceł przez Amerykanów.

Źródło z KE, z którym rozmawiała PAP, wyjaśnia, że to kolejny formalny krok w procedurze, który UE musiała podjąć najpóźniej w piątek. Informacja przekazana do WTO nie oznacza, że europejskie cła wejdą w życie. "Nie wiemy, co zdarzy się 1 czerwca. Jeśli miałyby wejść w życie stawki celne na stal i aluminium, to jesteśmy na to przygotowani" - podkreślił rozmówca.


Nieuczciwa konkurencja w prawie prywatnym międzynarodowym>>

Przygotowane jeszcze w marcu środki odwetowe na wypadek wprowadzenia przez USA dodatkowych ceł na import stali i aluminium z UE obejmują takie amerykańskie produkty jak bourbon, masło orzechowe, sok pomarańczowy, produkty stalowe, rolnicze oraz przemysłowe. Ich wartość to blisko 3 mld euro.

"Procedura idzie do przodu, a decyzja polityczna będzie zależała najpierw od tego, co zrobią USA" - zastrzegło źródło w KE.

Bruksela obawia się, że zmniejszenie importu stali przez USA (chodzi nawet o 15 mln ton) może spowodować skierowanie jej strumienia do UE.

W środę sprawa była omawiana na nieformalnej kolacji liderów unijnych w Sofii. W czwartek szef KE zaproponował Waszyngtonowi liberalizację określonych obszarów handlu z USA, m.in. dotyczących gazu LNG czy eksportu amerykańskich samochodów osobowych, które teraz są objęte ponad 10-procentowym cłem w UE.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)