W miejscu sprzedaży papierosów będzie musiała znajdować się widoczna i czytelna informacja o treści: "Zakaz sprzedaży wyrobów tytoniowych osobom do lat 18". Za nieumieszczenie takiej informacji, będzie groziła grzywna do 2 tysięcy złotych - zakłada ustawa o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych oraz ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Za sprzedaż wyrobów tytoniowych nieletnim ustawodawca przewiduje karę do 5 tys. zł grzywny.  

W czwartek, w ramach IV Ogólnopolskiego Dnia Odpowiedzialnej Sprzedaży, sprzedawcy będą informowani przez policję i straż miejską o obowiązujących ich zmianach. Służby będą też rozprowadzać materiały edukacyjne, ulotki, m.in. naklejki z napisem: "STOP18: zakaz sprzedaży wyrobów tytoniowych osobom do lat 18" - powiedział w czwartek na konferencji prasowej w Warszawie koordynator programu STOP 18 Program Odpowiedzialnej Sprzedaży wyrobów tytoniowych Michał Pełczyński. "Chcemy pomóc sprzedawcom spełnić ten obowiązek" - dodał. Podkreślił, że oznakowanie sklepu pomaga sprzedawcy asertywnie odmawiać sprzedaży niepełnoletniemu papierosów, a niepełnoletniemu dzięki oznaczeniu jest łatwiej zrozumieć, dlaczego sprzedawca nie może mu ich sprzedać. Obecna na konferencji prasowej Mariola Gosławska z Biura Prewencji Komendy Głównej powiedziała, że materiały informacyjne zostały przekazane do wszystkich komend miejskich, powiatowych, rejonowych komisariatów. "Jesteśmy za te działania odpowiedzialni" - podkreśliła.
Pełczyński poinformował też, że w ciągu dwóch miesięcy na stronie www.sklepdokontroli.pl zostało zgłoszonych 137 sklepów, w których nieletnim sprzedawane są papierosy. Dodał, że tylko jedna osoba zadeklarowała, że może w tej sprawie stawić się w sądzie rejonowym. "Czarna lista" sklepów zostanie przekazana policji - powiedział.
W ramach programu Odpowiedzialnej Sprzedaży wyrobów tytoniowych prowadzone są także szkolenia w szkołach zawodowych dla przyszłych sprzedawców. Do 9 września dyplom znajomości prawa dot. sprzedaży wyrobów tytoniowych uzyskało 909 osób - dodał koordynator programu. (PAP)