Za ustawą z poprawkami zagłosowało 87 senatorów, nikt nie był przeciw, nikt też się nie wstrzymał od głosu.

W trakcie prac nad ustawą o systemach oceny zgodności i nadzoru rynku, senatorowie zaproponowali kilkanaście poprawek, które miały charakter głownie legislacyjny i doprecyzowujący. Część z nich wynikała z uwag senackiego biura legislacyjnego.

Jedna z zaaprobowanych zmian zakłada, że nowe przepisy wejdą w życie 20 kwietnia. Teraz ustawa wróci pod obrady Sejmu.

Ustawa dostosowuje polskie przepisy do Wspólnotowych; przewiduje, że zanim nowe produkty trafią na rynek, ich producenci oraz importerzy będą musieli zagwarantować, że spełniają one określone wymagania i nie stanowią zagrożenia dla konsumentów.

Wyroby takie będzie można sprzedawać we wszystkich krajach UE. Ustawa jest konieczna, by zapewnić spójność polskich przepisów dot. systemów oceny zgodności z systemem europejskim, określonym w tzw. Nowych Ramach Prawnych (NLF – New Legal Framework).

Jak tłumaczył w Senacie wiceminister rozwoju Mariusz Haładyj, nowe prawo będzie miało wpływ na konsumentów jak i producentów. "Ze strony konsumentów zwiększa bezpieczeństwo obrotu, wprowadzając określone wymagania na rzecz wyrobów. W przypadku przedsiębiorców, system urealni funkcjonowanie wspólnego rynku, usuwać będzie bariery w przepływie towarów" - mówił.

Wiceminister wyjaśnił, że wprowadzenie danego produktu na terenie Polski, będzie wystarczającym warunkiem, by taki produkt mógł być też wprowadzony w innych państwach UE. "Służy temu oznakowanie CE, które będzie obowiązkiem w takim przypadku i będzie identyfikowało dany wyrób, iż może być przedmiotem obrotu na rynku unijnym" - dodał.

Według Haładyja, chodzi o to by poszczególne kraje nie tworzyły barier dla takich wyrobów. "Dzięki temu przedsiębiorcy mogą ten wyrób wprowadzać na terytorium całej UE" - zauważył.

Zgodnie z ustawą, na wyrobie podlegającym obowiązkowi oceny zgodności umieszcza się oznakowanie CE (podstawowe oznaczenie systemu oceny zgodności). Podczas przeprowadzania oceny zgodności z wymaganiami wyrób ma być m.in. poddawany badaniom.

Nowe przepisy wprowadzają też zmiany dotyczące funkcjonowania Polskiego Centrum Akredytacji. Mają zapewnić też skuteczny, proporcjonalny i odstraszający system kar za łamanie przepisów. Według autorów ustawy, obecnie stosowane kary były mało skuteczne, dlatego aby wzmocnić ochronę konsumentów i środowiska, przewidziano wprowadzenie kar administracyjnych do 100 tys. zł.

Takie grzywny będą stosowane np. wobec producentów, którzy umieścili oznakowanie CE na wyrobie budowlanym niespełniającym właściwości określonych w deklaracji.

Ustawa przewiduje jednak możliwość odstąpienia od wymierzenia kary, jeśli podmiot gospodarczy przedstawi dowody potwierdzające podjęcie przez siebie działań naprawczych.

Nowe prawo daje też nowe uprawnienia dla prezesa UOKiK, które mają umożliwić mu bieżące reagowanie na sygnały płynące z rynku. Ma on też prowadzić rejestr wyrobów niezgodnych z wymaganiami lub stwarzających zagrożenie. Będą w nim gromadzone i udostępnianie publicznie informacje o wyrobach, wobec których organy nadzoru podjęły określone działania.

Organy nadzoru rynku mają przeprowadzać – z urzędu lub na wniosek prezesa UOKiK – kontrole spełniania przez wyroby wymagań lub dotyczące stwarzania przez nie zagrożenia. Będą więc kontrolować także przedsiębiorców będących użytkownikami wyrobów. (PAP)