Jak poinformował w czwartek rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej Krzysztof Kopania, według austriackiej policji zgierzanin Marek S. dopuścił się dwóch przestępstw.

W lipcu 2010 roku miał się włamać do jednego z domów, skąd skradł różne przedmioty, w tym artykuły elektroniczne, biżuterię, kosmetyki i twardy dysk o łącznej wartości ok. 17,4 tys. euro. Następnie mężczyzna zaczął telefonicznie szantażować właścicieli domu, żądając zapłaty 200 tys. euro. Groził, że jeśli tego nie zrobią, to on "zrujnuje ich pozycje społeczną, ujawniając kompromitujące ich informacje, które znalazł na twardym dysku". Pieniędzy nie dostał, a sam uciekł z Austrii.

Został zatrzymany w marcu w Zgierzu przez policję. Prokuratura skierowała do sądu wniosek o warunkowe wykonanie nakazu. Sąd wyraził zgodę na przekazanie Austriakom zgierzanina. Za popełnione przestępstwa będzie odpowiadał przed austriackim sądem.