Raport został przygotowany przez członków sekcji praw człowieka przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Warszawie. Wynika z niego, że w sprawach dotyczących przestępczości związanej z torturami oraz nieludzkim lub poniżającym traktowaniem, użyciem przemocy fizycznej lub słownej przez funkcjonariuszy Policji wobec osób pozbawionych wolności, zatrzymanych lub podejrzanych - w 2014 r. zapadło 11 wyroków skazujących lub warunkowo umarzających postępowanie oraz 5 uniewinniających. Do prokuratur trafiło 1386 zawiadomień, wszczęto 732 postępowania, a 670 umorzono.

Z kolei w 2015 r. zapadło 9 wyroków skazujących lub warunkowo umarzających postępowanie, nie było żadnego wyroku uniewinniającego. Do prokuratury trafiło 1354 zawiadomień - 701 postępowań umorzono, a 727 wszczęto.

W pierwszych dwóch kwartałach 2016 r. zapadły 4 wyroki skazujące lub warunkowo umarzające postępowanie, 4 wyroki uniewinniające. Do prokuratury trafiło 680 zawiadomień - 358 postępowań wszczęto, a 286 umorzono.

Prezentująca raport Anna Turek - adwokat i członek sekcji praw człowieka przy okręgowej radzie adwokackiej - podkreśliła, że każda osoba po zatrzymaniu powinna mieć zapewniony dostęp do prawnika.

"To, co może najskuteczniej uchronić taką osobę przed niewłaściwym traktowaniem, to zapewnienie kontaktu tej osobie ze światem zewnętrznym. Po pierwsze, należy osobie zatrzymanej zapewnić prawo do powiadomienia określonej osoby o samym fakcie zatrzymania. Po drugie, niezwykle ważna sprawa to obecność adwokata. (...) To jest jedna z najskuteczniejszych gwarancji zapobieżeniu stosowania tortur" - powiedziała Turek. Taka rekomendacja znalazła się również w raporcie.

"Dostęp do adwokata to jest coś, co w naszej ocenie wymaga zmiany nie tylko praktyki, ale może także zmiany przepisów Kodeksu postępowania karnego w kontekście spójnego dostępu do adwokata już na etapie przedsądowym, od momentu zatrzymania dla osób, które nie są wstanie ponieść kosztów takiej pomocy prawnej" - dodała.

Jak podkreśliła, na 17 mln interwencji rocznie podejmowanych przez policjantów, biorąc pod uwagę liczbę funkcjonariuszy, dane przedstawione w raporcie wskazują na to, że skala nadużyć nie jest duża.

Turek powiedziała, że problemem w sprawach o stosowanie tortur przez funkcjonariuszy są trudności dowodowe. "Czasami adwokaci wskazywali na lekceważące podejście, czy to funkcjonariuszy, czy to sądów, które w uzasadnieniach swoich rozstrzygnięć wskazywały, że stawianie zarzutów dotyczących przemocy stosowanej przez funkcjonariuszy, to jest nic innego niż linia obrony przyjmowana przez podsądnego i wiara była dawana zeznaniom czy wyjaśnieniom funkcjonariuszy w takich sprawach" - dodała.

Według niej, ważne jest także organizowanie szkoleń, warsztatów dla policjantów, prokuratorów oraz sędziów, dotyczących spraw stosowania tortur przez funkcjonariuszy.

Warto chronić państwo prawa
Krzyzsztof Sobczak, Andrzej Wróbel
  • rzetelna i aktualna wiedza
  • darmowa wysyłka od 50 zł

Pełnomocnik komendanta głównego policji ds. ochrony praw człowieka mł. insp. Krzysztof Łaszkiewicz podkreślił, że żaden przypadek tortur stosowany przez funkcjonariuszy nie powinien się zdarzyć. Dodał, że w Komendzie Głównej Policji, komendach wojewódzkich, szkołach policyjnych i Centralnym Biurze Śledczym Policji działa ogólnopolska sieć ochrony praw człowieka.

Podkreślił, że policja umacnia rolę szkół policyjnych w "edukacji antytorturowej". "Związane to jest z tym, żeby przez całą ścieżkę edukacyjną tłumaczyć policjantom, którzy wyjdą na ulicę, żeby rozumieli skutki społeczne, skutki osobiste, skutki wizerunkowe, skutki karne związane z przekroczeniem prawa zawiązanego z torturami" - dodał.

Łaszkiewicz zapewnił, że w sytuacjach, w których dochodziło do nadużyć ze strony policjantów, nie mamy do czynienia z "patologią zachowań, patologią organizacyjną, tylko z sytuacją, kiedy zabrakło mądrego nadzoru". "Tak naprawdę wydaje się, że jest to sytuacja do opanowania i jeszcze większej redukcji na przestrzeni miesięcy, lat. Oczywiście że te incydenty będą się zdarzały, ale wydaje się, że taka sytuacje, z jaką mieliśmy do czynienia we Wrocławiu (nagłośniona ostatnio śmierć zatrzymanego po użyciu przez policjanta paralizatora w 2016 r. - PAP), raczej przez długie lata nie powinna mieć już miejsca" - powiedział.

"Obiektywnie wszystkie możliwe dokumenty sądowe, prokuratorskie (...) dowodzą, że nie musimy się bać polskiej policji, w takim sensie, że incydenty się zdarzały, ale jest opracowany cały mechanizm reagowania na nie" - dodał.

Adwokat Radosław Baszuk wskazał, że jednym z rozwiązań, które mogą pomóc w przeciwdziałaniu nadużyć, jest także "transparentność czynności procesowych", czyli stosowanie kamer przez policjantów.

"W komendzie wojewódzkiej w Poznaniu mamy już zainstalowane kamery wewnętrzne w pojazdach, które z dobrym skutkiem nagrywają interwencje policyjne. Natomiast jeśli chodzi o kamery nasobne, były bodajże testowane w Gorzowie Wielkopolskim. Co najważniejsze, policjanci nie mają jakiegoś oporu w tej sprawie" - powiedział Łaszkiewicz.

Dodał, że w przyjętej przez Sejm ustawie modernizacyjnej zapisano możliwość zakupu tego typu sprzętu.

Raport został sporządzony na podstawie analizy obowiązujących przepisów prawa polskiego oraz międzynarodowych standardów ochrony praw człowieka, wynikających w szczególności z Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz orzecznictwa działającego na jej podstawie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Dane udostępniły Biuro Prezydialne Prokuratury Krajowej i Komenda Główna Policji. Przeanalizowano także międzynarodowe standardy dotyczące wolności od tortur wypracowane przez Europejski Komitet do Spraw Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu oraz Komitet Przeciwko Torturom. Badanie objęło lata 2014, 2015 oraz pierwsze dwa kwartały roku 2016.

Krzysztof Markowski (PAP)