Premier Ewa Kopacz na briefingu w Sierakowie (Mazowieckie) pytana o to, czy cieszy się z wyboru Adama Bodnara odpowiedziała: "to nie jest kwestia mojej radości, tylko rzetelnej oceny człowieka, który popierany przez wiele organizacji pozarządowych, ale też deklarujący taką solidną reprezentację interesów nas wszystkich obywateli, (...) przekonał do tego swoim pomysłem na pełnienie takiej funkcji".

Czytaj: Senat też zgodził się na wybór Bodnara na nowego RPO>>>

Zastrzeżenia pod adresem Bodnara ze strony prawicy skomentowała słowami: "to nic nowego". "Ja bym wolała, żeby nie narzekali tylko tam, gdzie trzeba pomóc to pomagali, a jeżeli już nie mogą pomóc (...) to niech po prostu nie przeszkadzają" - dodała Kopacz.

Bodnar jest pierwszym Rzecznikiem Praw Obywatelskich, którego kandydaturę przedłożyła parlamentowi koalicja ponad 50 organizacji pozarządowych. Zgłoszono go w czasie, gdy w mediach pisano, że sprawująca dotąd tę funkcję Irena Lipowicz stara się o poparcie PO, bo chciałaby ubiegać się o reelekcję (prawo tego nie zabrania, ale nie było dotąd przypadku powtórzenia kadencji RPO). Ostatecznie PO postanowiła poprzeć kandydata "obywatelskiego".

Czytaj: Bodnar: na początek prawa jednostek i bezdomność>>>

24 lipca w sejmowym głosowaniu Bodnara - zgłoszonego przez kluby PO i SLD - poparło 239 posłów. Jego kontrkandydatka, zgłoszona przez PiS Zofia Romaszewska, dostała 155 głosów. W Senacie głosowanie było tajne - jak każde w wyższej izbie w sprawie personalnej. Po rozdaniu senatorom kart do głosowania i wrzuceniu ich do urny przeliczono głosy. 10 minut później wicemarszałek Senatu Jan Wyrowiński ogłosił: oddano 82 głosy, 41 było za, 39 przeciw, a 2 senatorów oddało głos wstrzymujący. Nie było głosów nieważnych. Oznacza to, że Senat zgodził się na wybór Bodnara.

Rzecznika powołuje Sejm za zgodą Senatu. Prawo zgłaszania kandydatów przysługuje marszałkowi Sejmu oraz grupie co najmniej 35 posłów. Kadencja obecnej RPO Ireny Lipowicz upłynęła w drugiej połowie lipca. Dotychczasowy Rzecznik pełni obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego RPO, co następuje po złożeniu przez niego ślubowania przed Sejmem. Najbliższe posiedzenie Sejmu jest zaplanowane w dniach 9-11 września.

Urodzony w 1977 r. w Trzebiatowie Bodnar jest doktorem nauk prawnych, działaczem społecznym i obrońcą praw człowieka. W 1999 r. ukończył Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. W 2006 r. otrzymał tytuł doktora nauk prawnych. Adiunkt w Zakładzie Praw Człowieka wydziału prawa UW. Od listopada 2004 r. współpracuje z Helsińską Fundacją Praw Człowieka. Jest w Radzie Dyrektorów Funduszu ONZ na rzecz Ofiar Tortur.

W lipcu 2005 r. Senat nie wyraził zgody, by powołany przez Sejm prof. Andrzej Rzepliński (kandydat PO) został nowym RPO. Za było 24 senatorów, a przeciw 52. W Sejmie poparło go 213 posłów, przeciw było 114. Rzepliński, który był wtedy doradcą prezesa IPN oraz współtwórcą ustawy o Instytucie i ustawy lustracyjnej, mówił, że o odmowie jego wyboru przez Senat, zdominowany przez rządzący wówczas SLD, zdecydowały "względy pozamerytoryczne". Dziś Rzepliński jest prezesem Trybunału Konstytucyjnego.

Urząd RPO powołano w PRL na mocy ustawy z 15 lipca 1987 r. Rzecznik rozpoczął działalność 1 stycznia 1988 r. Była to pierwsza tego typu instytucja w krajach Europy Wschodniej. Według ustawy, RPO stoi "na straży wolności i praw człowieka i obywatela określonych w konstytucji RP oraz w innych aktach normatywnych, w tym również na straży realizacji zasady równego traktowania". Ustawa stanowi, że RPO ma się "wyróżniać wiedzą prawniczą, doświadczeniem zawodowym oraz wysokim autorytetem ze względu na swe walory moralne i wrażliwość społeczną".(PAP)

Czytaj: Adam Bodnar: Rzecznik powinien być bardziej aktywny>>>


Grażyna Baranowska,Adam Bodnar,Aleksandra Gliszczyńska-Grabias
Ochrona praw obywatelek i obywateli Unii Europejskiej. 20 lat - osiągnięcia i wyzwania na przyszłość>>>