Sprawa o niegospodarność ciągnie się od 2005 roku. W tym czasie szpital procesował się z Narodowym Funduszem Zdrowia o 2,4 mln zł za usługi wykonane ponad limit ustalony w kontrakcie. We wrześniu 2005 r. ówczesny dyrektor placówki Jacek S. wynajął do tej sprawy radcę prawnego Michała A. W procesie doszło do ugody i fundusz zapłacił szpitalowi ponad 2,1 mln zł. Zgodnie z umową b. szef placówki zapłacił radcy ok. 30 proc. tej kwoty. Okazało się, że za podobne usługi inne szpitale płacą prawnikom wielokrotnie mniej.
Sprawą zajęła się prokuratura, która w grudniu 2007 roku skierowała do Sądu Rejonowego w Łodzi akt oskarżenia. Całej trójce przedstawiono zarzuty karalnej niegospodarności dla osiągnięcia korzyści majątkowej. Sąd pierwszej instancji uniewinnił radcę prawnego, uznając, że Michał A. nie działał na szkodę szpitala. Natomiast dyrektorowi wymierzono karę roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz 6 tys. zł grzywny. Księgową skazano na pięć miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata i 1,6 tys. zł grzywny. Michał A. zgodził się oddać swoje wynagrodzenie.
Apelację wnieśli prokuratura i obrońcy oskarżonych. We wtorek Sąd Okręgowy w Łodzi postanowił uchylić wyrok Sądu Rejonowego i skierował sprawę do ponownego rozpoznania, uznając m.in., że sąd pierwszej instancji źle uzasadnił swoją decyzję.(PAP)