W lutym tego roku Sejm odrzucił zgłoszony przez PiS projekt zmian w regulaminie Sejmu dający więcej uprawnień opozycji parlamentarnej, m.in. zwiększający jej wpływ na kształtowanie porządku obrad izby. PiS nazwał te propozycje zmian "pakietem demokratycznym".

W piątek Jarosław Kaczyński zapowiedział, że w przyszłym tygodniu jego klub ponownie złoży w Sejmie odrzucone już raz propozycje zmian w prawie. Mają one zostać uzupełnione o zapisy znoszące prawo urzędników do korzystania ze służbowych kart płatniczych podczas płacenia "za obiady i różnego rodzaju przedsięwzięcia, co do których nie wiadomo, czy są służbowe czy prywatne" - powiedział dziennikarzom prezes PiS.

"Zdarza się czasem, że trzeba zjeść służbowy obiad, ale to powinno być załatwiane indywidualnie i w innym trybie, żeby nie było żadnych wątpliwości, że jest to spotkanie służbowe" - dodał Kaczyński.

PiS chce też wprowadzić - na wzór brytyjski - cykliczną debatę rządu z opozycją. Kaczyński mówił w piątek, że premier - jeśli chodzi o prawa na sali sejmowej - byłby podczas tej debaty zrównany z "przywódcami partii opozycyjnych".

"Jeżeli premier jest taki dzielny, to proszę bardzo, niech to przyjmie i niech stanie do tego rodzaju konfrontacji" - dodał. W jego ocenie Donald Tusk jest bowiem "bardzo bojowy, ale w sytuacji, kiedy przeciwnik może zabierać głos przez minutę".

W ramach tzw. pakietu demokratycznego PiS postuluje też wprowadzenie zakazu odrzucania w pierwszym czytaniu projektów złożonych w ramach obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej. Propozycja PiS przewiduje ponadto nowe kompetencje sejmowej komisji ds. Unii Europejskiej. Według PiS rząd powinien przekazywać jej dokumenty związane z Radą Europejską wraz z informacją o stanowisku, jakie zamierza zająć podczas unijnego szczytu.(PAP)