Podczas Kongresu Kobiet odbył się czwarty okrągły stół europejskich ministrów do spraw równości płci. Gospodarzami spotkania pod hasłem "Równość kobiet i mężczyzn w gremiach decyzyjnych" byli Kozłowska-Rajewicz oraz minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Ministrowie zastanawiali się, jak poprawić sytuację zawodową kobiet, jak wyrównać ich szanse na rynku pracy oraz jak przeciwdziałać stereotypom uniemożliwiającym awansowanie kobiet.

Kozłowska-Rajewicz przypomniała, że równość płci to jedna z fundamentalnych zasad UE. Podkreśliła, że Polska, podobnie jak i inne unijne kraje, dąży do likwidacji różnic w zatrudnianiu oraz luki płacowej, a także do zwiększania udziału kobiet w parlamentach narodowych oraz procesach decyzyjnych, zarówno w polityce, jak i w biznesie i innych obszarach życia.

Przypomniała, że obecnie w Polsce wskaźnik zatrudnienia kobiet wynosi 58 proc. i jest niższy od europejskiej średniej, która wynosi 63 proc. Natomiast dla mężczyzn ten wskaźnik wynosi 73 proc.

„W Polsce jest oczekiwanie, aby sprawy rodziny były prowadzone przez kobiety, stad to kobiety częściej podejmują się opieki nad dziećmi i niesamodzielnymi osobami dorosłymi, wypadają na wiele lat z rynku pracy, a skutkuje to ich niższymi emeryturami. Podejmujemy wiele działań, aby te szanse wyrównać” - mówiła, wskazując m.in. na wprowadzenie rocznych urlopów rodzicielskich oraz ułatwień dotyczących zakładania żłobków. „W tym względzie nastąpiła w Polsce rewolucja” - oceniła.

Jej zdaniem jednak nadal jest jeszcze wiele do zrobienia, aby przebić tzw. szklany sufit, czyli aby więcej kobiet trafiało na wyższe stanowiska. Podkreśliła, że obecnie w Polsce 70 proc. najwyższych pensji dostają mężczyźni, a ponad 70 proc. pensji poniżej średniej krajowej – kobiety.

Zaznaczyła, że bez wzmocnienia dotychczasowych działań zmiana sytuacji będzie możliwa dopiero za kilkadziesiąt lat.

„Przy obecnym tempie zmian unijny cel zapisany w strategii Europa 2020, który zakłada, że odsetek pracujących kobiet i mężczyzn wyniesie 75 proc., zostanie osiągnięty za 30 lat, jeśli nie podejmiemy szczególnych środków. Równość wynagrodzenia, czyli likwidacja luki płacowej stanie się faktem za 70 lat, jeżeli nie podejmiemy szczególnych działań. Przekroczenie 40-procentowego udziału kobiet w parlamentach narodowych stanie się faktem najwcześniej za 20 lat, jeśli nie podejmiemy dodatkowych działań poza tymi, które już podejmujemy” – mówiła.

Ambasador Szwecji w Polsce Staffan Herrstrom podkreślał, że w Szwecji mimo wielu podjętych dotychczas działań także nie udało się doprowadzić do równego udziału w rynku zatrudnienia kobiet i mężczyzn.

„Mamy wciąż do czynienia z silną dominacją mężczyzn na kierowniczych stanowiskach w sektorze prywatnym, luką placową, a kobiety częściej pracują na niepełnym etacie, aby pogodzić pracę z wychowywaniem dzieci” – mówił. Dodał, że nadal kobiety wykorzystują znacznie większą część urlopu rodzicielskiego (trzy czwarte), niż ojcowie (jedną czwartą).

Według Herrstroma nadal wyzwaniem pozostaje zachęcanie ojców do udziału w obowiązkach rodzicielskich, a także promowanie kobiet na stanowiskach kierowniczych. (PAP)