Senacki projekt przewiduje m.in. zmianę modelu kształcenia sędziego i prokuratora. Zwiększa też wpływ szefa resortu sprawiedliwości oraz prokuratora generalnego m.in. na obsadę stanowisk wykładowców szkoły.

"Projekt istotnie zwiększa kompetencje ministra sprawiedliwości kosztem uprawnień organów szkoły i, z nieznanych dla nas powodów, przewiduje przyznanie ministrowi uprawnień głęboko wkraczających w sferę wewnętrznego zarządzania szkołą" - mówił dyrektor KSSiP Leszek Pietraszko. Dodał, że przez pięcioletni okres działalności KSSiP jej współpraca z ministrem "przebiegała bardzo dobrze" i tym bardziej propozycje zmian są według niego niezrozumiałe.

Wiceminister sprawiedliwości Wojciech Hajduk odpowiadał, że zmiana sposobu kształcenia sędziów i prokuratorów - w związku ze zmianami legislacyjnymi, jakie dokonały się w ostatnim czasie i jakie są planowane w przyszłości - jest koniecznością.

KSSiP rozpoczęła działalność w 2009 r. Jednym z powodów jej utworzenia było orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który w październiku 2007 r. uchylił przepisy o asesorach sędziowskich. Stwierdził wówczas niezgodność z trójpodziałem władzy reguły, zgodnie z którą asesorów powołuje minister sprawiedliwości - reprezentant władzy wykonawczej.

Pięć lat temu uchwalono więc nowe przepisy, w których zlikwidowano asesurę, a sędziami i prokuratorami mają zostawać absolwenci KSSiP. Najpierw muszą oni odbyć wspólną dla obu tych zawodów - roczną - aplikację ogólną.

Według autorów nowelizacji ustawy o KSSiP zmiany są konieczne, choćby ze względu na plany przywrócenia asesorów sędziowskich oraz prace nad nową ustawą o prokuraturze. Ponadto w zeszłym roku uchwalono przepisy, które wprowadziły ułatwienia w zatrudnianiu asystentów sędziów i uprościły zasady awansu asystentów do zawodu sędziego - m.in. zrezygnowano z ustawowego wymagania, by wszyscy asystenci sędziów legitymowali się ukończoną aplikacją ogólną.

Senacki projekt przewiduje m.in. zmianę modelu kształcenia sędziego i prokuratora oraz likwidację aplikacji ogólnej. Ponadto celem projektowanej zmiany jest uproszczenie procedury naboru na aplikacje: sędziowską i prokuratorską oraz zwiększenie udziału przedstawicieli Prokuratury Generalnej w zarządzaniu Szkołą.

Inną z ważnych propozycji senackiego projektu są zmiany dotyczące organizacji i finansowania kształcenia ustawicznego. Minister - na wniosek prezesa sądu apelacyjnego albo z własnej inicjatywy - mógłby zlecić Szkole przeprowadzanie dodatkowych szkoleń, nieuwzględnionych w rocznym harmonogramie działalności szkoleniowej. Wydatki na te szkolenia byłyby pokrywane z budżetu dotyczącego obszaru apelacji, z którego szkolona byłaby kadra.

Krytykę wzbudza część propozycji zwiększająca wpływ szefa resortu sprawiedliwości oraz prokuratora generalnego m.in. na obsadę stanowisk wykładowców szkoły. Ministrowi miałaby przysługiwać kompetencja zatwierdzania wykładowców, zaś sprzeciw ministra wobec przedstawionej kandydatury wykładowcy byłby wiążący.

"Przebieg służby sędziego jest znany ministrowi, a nie dyrektorowi Szkoły, i może się zdarzyć, że wykładowcą zostanie osoba źle oceniana w służbie z powodu merytorycznej pracy lub nawet mająca postępowanie dyscyplinarne. Chcemy uniknąć sytuacji, by taka osoba została wykładowcą" - tłumaczył wiceminister Hajduk.

Według danych z końca 2013 r. - jak wskazano w uzasadnieniu senackiego projektu - w KSSiP szkoli się 575 aplikantów, w tym 199 na aplikacji ogólnej, 102 na aplikacji prokuratorskiej oraz 208 na aplikacji sędziowskiej.

Senackie komisje: ustawodawcza oraz praw człowieka, sprawiedliwości i petycji czekają teraz na propozycje ewentualnych poprawek. W najbliższym czasie mają powrócić do prac nad projektem nowelizacji.

Z kolei u prezydenta znajduje się obecnie projekt ustawy nowelizującej ustrój sądów powszechnych i przywracającej - w sposób zgodny z konstytucją - instytucję asesora sędziowskiego. Opracowały go Krajowa Rada Sądownictwa wspólnie z Ministerstwem Sprawiedliwości. "Bardzo liczymy, że prezydent nada mu dalszy bieg" - mówił niedawno wiceminister Hajduk. (PAP)