Czytaj: TK zbada nową ustawę o Trybunale na posiedzeniu niejawnym>>

W ubiegłym tygodniu TK ogłosił, że 11 sierpnia ogłosi wyrok ws. konstytucyjności tej ustawy - zaskarżonej wcześniej przez posłów PO, Nowoczesnej i PSL, a także Rzecznika Praw Obywatelskich. Ogłoszenie wyroku przez pełny skład TK nastąpi po posiedzeniu niejawnym.

W poniedziałek SN ujawnił, że w piątek ustawę zaskarżyła do Trybunału także I Prezes SN prof. Małgorzata Gersdorf. Chce, by jej wniosek Trybunał rozpoznał na podstawie wcześniejszych przepisów. Nie wiadomo jeszcze, czy jej wniosek TK dołączy do tej sprawy.

Czytaj: Ziobro: jeśli TK orzeknie w ramach posiedzenia niejawnego, będzie to sprzeczne z prawem>>

I prezes SN zaskarżyła kilkanaście zapisów ustawy. Według niej, "tworząc instytucję publiczną w kształcie uniemożliwiającym jej rzetelne i sprawne działanie, naruszają one zasady państwa prawnego w zakresie kontroli konstytucyjności sprawowanej przez TK oraz zasadę racjonalności ustawodawcy". Kwestionuje też tryb prac nad nią, gdyż "nie przebiegały w warunkach odpowiadających konstytucyjnym i regulaminowym standardom postępowania ustawodawczego".

"Stosunkowo częste ostatnio zmiany ustawy o TK, dokonywane są w warunkach konfliktu politycznego między większością a opozycją, w pośpiechu, który niestety sprzyja tworzeniu przepisów wymagających pilnej oceny ich zgodności z konstytucją, pozwalającej uniknąć błędów, wynikających z przewagi kalkulacji politycznych nad analizą skutków prawnych przyjmowanych rozwiązań" - napisała.

W poniedziałek wieczorem o jej wniosek był pytany w TVN24 minister sprawiedliwości-prokurator generalny Zbigniew Ziobro. "Ubolewam, że takich refleksji jak teraz zabrakło u pani prezes w czerwcu zeszłego roku, gdy PO wprowadzała te zmiany" - powiedział. Jak dodał, konflikt, o którym mowa, ma charakter "czysto polityczny, a nie prawny, bo prezes (TK Andrzej) Rzepliński wszedł w rolę polityczną". "Autorytet SN nie powinien obniżać lotów w oczach Polaków; milczał, gdy rządziła PO, a reaguje teraz - to może rodzić podejrzenie o brak obiektywizmu" - dodał Ziobro.

W jego ocenie problematyczne jest także to, że I prezes SN "chce, by jej skargę rozpoznawać nie na podstawie prawa obowiązującego, lecz jakiegoś prawa wziętego z kapelusza". "Żeby wydać wyrok, sąd musi działać na podstawie prawa - nie ma takiej procedury, która pozwalałaby wydać wyrok w trybie tajnym, bez jawnej rozprawy. Nie ma stanowisk innych stron, nie ma mojego stanowiska - jako prokuratora generalnego. A jeśli go nie ma, to nie może być wyroku - i kropka, takie jest prawo. W czwartek TK nie ma możliwości wydać wyroku. Nie wiem co to będzie, co wyda TK; na pewno nie będzie to wyrok" - mówił Ziobro, dodając, że "jeśli TK łamie prawo to trudno oczekiwać, że to działanie spotka się z akceptacją".

W ubiegły wtorek do TK wpłynęły trzy skargi na nową ustawę o TK: autorstwa posłów PO, Nowoczesnej i PSL oraz RPO Adama Bodnara. Jeszcze we wtorek TK podał, że rozpozna te wnioski łącznie. W środę TK wydał, w składzie 10 sędziów, postanowienie o rozpoznaniu sprawy na posiedzeniu niejawnym - zdanie odrębne złożył sędzia Piotr Pszczółkowski.

Dowiedz się więcej z książki
Na straży państwa prawa. Trzydzieści lat orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego
  • rzetelna i aktualna wiedza
  • darmowa wysyłka od 50 zł

 

"Trybunał stwierdził, że zagadnienia prawne, które są istotą problemów konstytucyjnych przedstawionych we wnioskach grup posłów i RPO, w zasadniczym stopniu były przedmiotem analiz i rozstrzygnięć wyrokami TK dotyczącymi organizacji oraz trybu postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym, zapadłymi 3 i 9 grudnia 2015 r. i 9 marca br." - napisał TK w uzasadnieniu. Podkreślił, że "konstytucyjna podstawa kontroli zaskarżonych przepisów, jak i merytoryczna osnowa wyżej przywołanych spraw, zostały przez TK dostatecznie wyjaśnione". Dlatego TK uznał, że zachodzi przesłanka do rozpoznania skarg na posiedzeniu niejawnym.

Według PiS, które było autorem projektu bazowego lipcowej ustawy, jest ona "w pełni konstytucyjna". Według PO, TK w wielu kwestiach, które są w nowej ustawie, wypowiedział się już w orzeczeniu z 9 marca - ws. grudniowej nowelizacji ustawy o TK (np., że parlament nie może narzucać Trybunałowi zasady rozpatrywania spraw według kolejności wpływu). Zdaniem posłów N i PSL cała ustawa jest niezgodna z konstytucją, zarówno ze względu na "wady konstytucyjne", jak i ze względu na wadliwość procesu legislacyjnego. Według Bodnara, nowa ustawa prowadzi do "dalszego paraliżu działania TK".

Gersdorf zaskarżyła wymóg wyznaczania rozpraw w kolejności wpływu wniosków, bo TK uznał to już za niezgodne z konstytucją i uniemożliwiające rzetelne i sprawne działanie TK. Zdaniem Gersdorf ustawa nakłada też na prezesa TK obowiązek działania wbrew wyrokom Trybunału - włączenia do orzekania trzech sędziów wybranych przez obecny Sejm, w sytuacji gdy TK uznał trzech sędziów za wybranych prawidłowo przez poprzedni Sejm.

Ponadto zakwestionowała możliwość, by czterech sędziów z pełnego składu TK mogło zgłaszać sprzeciw wobec proponowanego rozstrzygnięcia, jeśli uzna, że zagadnienie ma szczególnie doniosły charakter ze względów ustrojowych lub ze względu na porządek publiczny.

Zaskarżyła też zapis, że prezes Trybunału "kieruje wniosek" o ogłoszenie wyroków do premiera (dziś prezes sam to "zarządza").

Innym zaskarżonym zapisem ustawy jest nakaz, by w sprawach wszczętych i niezakończonych TK stosował jej przepisy.

Zdaniem PiS nowa ustawa ma być odpowiedzią na kryzys, jaki od wielu miesięcy trwa wokół TK. Według opozycji tryb pracy nad ustawą naruszył procedury legislacyjne, zaś część jej zapisów jest niekonstytucyjna i nie uwzględnia zaleceń Komisji Weneckiej.

Parlament zakończył prace nad ustawą 22 lipca. Prezydent Andrzej Duda podpisał ją w sobotę, a w poniedziałek, 1 sierpnia, została opublikowana w Dzienniku Ustaw. Wchodzi w życie 16 sierpnia.

Zgodnie z ustawą pełny skład Trybunału to co najmniej 11 sędziów. Ma on orzekać m.in. w sprawach o szczególnej zawiłości. Pełny skład ma też badać: weta prezydenta do ustaw, ustawę o TK, spory kompetencyjne między organami państwa, przeszkodę w sprawowaniu urzędu prezydenta RP, zgodność z konstytucją działalności partii politycznych. Konstytucyjność ustaw będą badać składy 5-osobowe. Składy 3-osobowe zbadają m.in. konstytucyjność innych aktów normatywnych, np. rozporządzeń. Orzeczenia we wszystkich składach zapadać będą zwykłą większością głosów.

Trybunał przez dłuższy czas nie wyznaczał terminów rozpraw, chcąc najpierw zbadać grudniową nowelę ustawy o TK autorstwa PiS. 9 marca 12-osobowy skład TK orzekł, że cała nowela narusza konstytucję. Według rządu nie był to wyrok - bo został wydany z pominięciem przepisów tej nowelizacji - i dlatego nie został opublikowany. Niepublikowane są też kolejne wyroki wydawane przez TK. Łącznie od 9 marca zapadły 22 wyroki - wszystkie na podstawie ustawy z czerwca 2015 r.

Zgodnie z nową ustawą - po jej wejściu w życie, w ciągu 30 dni opublikowane zostaną wyroki wydane przez TK przed 20 lipca z - jak określono - naruszeniem dotychczasowych przepisów. Publikacji nie podlegałyby jednak wyroki dotyczące tych aktów normatywnych, które utraciły moc obowiązującą. Oznacza to, że nie będzie publikowany wyrok TK z 9 marca o niekonstytucyjności noweli ustawy o TK z grudnia ub.r.

Nowa ustawa przewiduje, że prezes TK kieruje wniosek o ogłoszenie wyroku do premiera. Obecnie ogłoszenie orzeczeń prezes zarządza sam.

Sędziów TK, którzy złożyli ślubowanie wobec prezydenta, a do wejścia w życie ustawy nie podjęli obowiązków, prezes TK będzie musiał włączyć do składów orzekających i przydzielić im sprawy. Na początku lipca prezes TK Andrzej Rzepliński w Sejmie powiedział, że "nie może dopuścić do orzekania trzech osób wybranych na miejsca już wcześniej skutecznie obsadzone".

Jak czytamy na stronie TK, trzech sędziów wybranych 8 października przez poprzedni Sejm: Roman Hauser, Andrzej Jakubecki i Krzysztof Ślebzak "oczekuje na złożenie ślubowania", a trzech wybranych 2 grudnia, od których ślubowanie odebrał prezydent Andrzej Duda: Henryk Cioch, Lech Morawski i Mariusz Muszyński - "oczekuje na podjęcie obowiązków sędziowskich". Do orzekania nie dopuszcza ich prezes TK.

Zgodnie z nową ustawą TK ma badać wnioski w kolejności ich wpływu - wyjątkiem byłoby badanie weta prezydenta, ustawy budżetowej i o TK, wniosków w sprawie zgodności z konstytucją celów lub działalności partii politycznych, a także - przeszkody w pełnieniu urzędu przez prezydenta i sporu kompetencyjnego organów władzy.(PAP)