Nie wykluczył jednak innych dochodzeń KE wobec koncernu.
Komisja Europejska w listopadzie 2010 r. wszczęła wobec Google postępowanie antymonopolowe w związku ze skargami konkurentów koncernu, że nadużywa on dominującej pozycji na rynku wyszukiwarek internetowych. Pod koniec maja br. Almunia zaproponował firmie podjęcie działań naprawczych zamiast kontynuacji formalnego postępowania, które mogłoby się zakończyć karą w wysokości nawet 10 proc. obrotów firmy, co wycenia się na 3,8 mld dolarów.
"Po rozmowach z Google w sprawie naszych zastrzeżeń, firma udzieliła nam wystarczających wyjaśnień, by kontynuować techniczne spotkania w celu zbadania możliwości ugody. Mam nadzieję, że uda się taką ugodę uzyskać" - powiedział komisarz w środę. Wyjaśnił, że w najbliższych miesiącach Google i KE będą pracować nad "technicznym wdrożeniem" uzgodnionych działań naprawczych.
W zastrzeżeniach KE chodziło m.in. o preferencyjne pozycjonowanie przez Google własnych produktów w wynikach wyszukiwań, kopiowanie zawartości stron konkurentów oraz o wyłączne umowy reklamowe z klientami blokujące konkurencję. Skargi do KE złożyło 20 firm, m.in. Microsoft oraz portale turystyczne Expedia i TripAdvisor.
Almunia zastrzegł jednak, że ugoda nie wyklucza innych dochodzeń KE ws. "innych aspektów działalności Google". Wyjaśnił, że ma na myśli usługi dostarczane przez koncern za pomocą aplikacji ASP. Chodzi o program operacyjny Android do urządzeń mobilnych, tj. telefonów komórkowych, smartfonów i tabletów.
Poprzez ugodę z Google KE che uniknąć ciągnącego się latami sporu, takiego jak np. w przypadku firmy Microsoft, który zakończył się nałożeniem na spółkę rekordowej jak dotąd kary 899 mln euro w 2008 r.
Z Brukseli Julita Żylińska (PAP)