"Teraz, kiedy w Kongresie rozważana jest ustawa poparta przez deputowanych z dwóch partii, w negocjacjach na temat TTIP powinien w tym roku nastąpić znaczny postęp" - powiedział Obama. Renzi ze swej strony oświadczył, że bieżący rok powinien stać się punktem zwrotnym dla TTIP.

Obama mówił także o negocjowanym obecnie układzie handlowym z krajami Azji i Pacyfiku - TTP. Zapewnił, że będzie on korzystny nie tylko dla amerykańskich firm, ale i dla pracowników. "Rynki, gdzie wzrost jest najsilniejszy, znajdują się w Azji. Jeśli nie przyczynimy się do ukształtowania takich reguł, które umożliwiałyby konkurencyjność naszych firm i pracowników na tych rynkach, to Chiny ustanowią reguły, które będą korzystne dla chińskich pracowników i chińskich przedsiębiorstw" - wskazał.

Czytaj: Umowa UE-USA wyzwaniem dla praw konsumenckich, pracowniczych i demokracji>>>

Prezydent USA wyraził ponadto ocenę, że Unia Europejska powinna utrzymać obecne sankcje wobec Rosji co najmniej do czasu, póki Rosja nie podejmie kroków przewidzianych w porozumieniach pokojowych z Mińska.

Administracja Obamy prowadzi obecnie negocjacje dotyczące dwóch dużych umów handlowych. Jedna to transatlantycka umowa o wolnym handlu i inwestycjach z Unią Europejską (TTIP), a druga, znacznie bardziej zaawansowana, obejmuje poza USA 11 krajów Azji i Pacyfiku: Australię, Brunei, Kanadę, Chile, Japonię, Malezję, Meksyk, Nową Zelandię, Peru, Singapur i Wietnam (TPP).

W Kongresie USA kilku wysokiej rangi przedstawicieli obu partii porozumiało się w czwartek w sprawie projektu ustawy, która wyznacza rządowi priorytety w negocjacjach handlowych z UE oraz krajami Azji i Pacyfiku i przewiduje tzw. szybką ścieżkę aprobaty umów przez Kongres. Obama od dawna apelował o taką ustawę, argumentując, że TTP i TTIP "pomogą zdobyć nowe rynki dla +produktów Made in USA+".

Jednak coraz więcej komentatorów powątpiewa, by Obamie udało się do końca kadencji sfinalizować negocjacje TTIP z uwagi na piętrzące się trudności. W UE wiele kwestii wywołuje społeczne wątpliwości, jak np. mechanizm rozwiązywania sporów na linii inwestor-państwo, tzw. ISDS, czy też sprawa GMO. Z kolei USA, które liczą na znaczny wzrost eksportu swych towarów rolnych, wykluczają, by umowa handlowa z UE mogła nie obejmować rolnictwa. (PAP)

ID produktu: 40447248 Rok wydania: 2015
  Kierunek zmian prawa autorskiego w Polsce - KONFERENCJA>>>