"NRA stoi na stanowisku konieczności wzmocnienia pozycji TK jako organu stojącego na straży praworządności. Jednym z możliwych i wskazanych rozwiązań prawnych było i jest przyznanie prawa do zgłaszania kandydatur na sędziów Trybunału środowiskom prawniczym, w tym Naczelnej Radzie Adwokackiej" - wskazano w piśmie adwokatury skierowanym do prezydenta.

Czytaj: Nowa ustawa o Trybunale Konstytucyjnym uchwalona>>>

Projekt nowej ustawy o TK skierował do Sejmu dwa lata temu prezydent Bronisław Komorowski. Do projektu tego w Sejmie wprowadzono kilka istotnych zmian. Jedną z nich było wyeliminowanie środowiska prawniczego z ustawowej procedury wyłaniania kandydatów do TK. Możliwość taką zaproponował ponownie Senat, ale posłowie odrzucili tę poprawkę.

"Ustawa przyjęta przez Sejm 25 czerwca odbiega od idei projektu przedstawionego przez prezydenta, który poparła Naczelna Rada Adwokacka" - ocenili w związku z tym adwokaci w swym piśmie. NRA dodała, że rozwiązanie - za którego przywróceniem w ustawie odpowiadał się Senat - pozwoliłoby "na zwiększenie autonomii kandydatur w stosunku do partii politycznych".

Pismo - jak poinformowała adwokatura na swej stronie internetowej - zostało również przekazane prezydentowi elektowi Andrzejowi Dudzie.


Służąc rządom dobrego prawa. Andrzej Rzepliński w rozmowie z Krzysztofem Sobczakiem>>>

Zgodnie z prezydencką wersją projektu kandydatów na sędziego TK - tak jak obecnie - miałaby zgłaszać grupa posłów, ale ponadto: SN, NSA, krajowe rady sądownictwa i prokuratury, samorządy prawnicze i ośrodki akademickie. Spośród tych osób prezydium Sejmu lub grupa posłów zgłaszaliby kandydatury, z których Sejm wybierałby sędziów TK. Parlamentarzyści i osoby z kierowniczych stanowisk w państwie mogliby ubiegać się o wybór po czteroletniej karencji.

W połowie czerwca senatorowie w ramach przyjętych poprawek zaproponowali przywrócenie zapisów o udziale środowisk prawniczych w procedurze wyłaniania kandydatów do TK. "Procedura ta wychodzi naprzeciw postulatom uspołecznienia procesu doboru osób istotnie wyróżniających się wiedzą prawniczą oraz zapewnienia posłom odpowiedniej wiedzy o dorobku i walorach osobowych kandydatów na ten, jeden z najważniejszych we współczesnym państwie demokratycznym, urząd publiczny" - uzasadniał Senat.

Grupę pięciu senackich poprawek dotyczących tej kwestii negatywnie zaopiniowały jednak sejmowe komisje, zaś 25 czerwca za odrzuceniem tych poprawek głosowało 241 posłów, przeciw było 150, zaś 27 wstrzymało się od głosu.

Głównym celem nowej ustawy ma być skrócenie czasu rozpatrywania spraw w Trybunale. Ma temu służyć możliwość rozpatrywania mniej skomplikowanych spraw na posiedzeniu, a nie na rozprawie (np. gdy do wydania wyroku wystarczą pisemne stanowiska stron). Odstąpiono też od zasady dyskontynuacji - tak, aby Trybunał mógł badać wnioski posłów minionej kadencji Sejmu.

Pierwsze czytanie projektu ustawy odbyło się w Sejmie w 2013 r. Powołano podkomisję, która zaproponowała m.in. usunięcie zapisów o zgłaszaniu kandydatów przez środowiska prawnicze i naukowe. Wniosła także o wyeliminowanie udziału szefa PG w postępowaniach; byłby on tylko fakultatywny. Zaproponowała, by obligatoryjnym uczestnikiem spraw w TK był rząd.

Prokuratur generalny Andrzej Seremet krytykował propozycję eliminacji udziału szefa PG ze spraw TK. Negatywnie oceniły ją też krajowe rady sądownictwa oraz prokuratury, adwokatura i RPO - podkreślano, że szef PG działa w interesie publicznym. W końcu maja Sejm przywrócił obowiązkowy udział Prokuratora Generalnego w każdej sprawie w TK. (PAP)