Ma to dotyczyć pracowników sfery budżetowej, ale w praktyce odczuliby ją również zatrudnieni w firmach prywatnych. Zasadą jest bowiem, że pracodawcy prywatni również tworzą ten fundusz, chyba że w odpowiednim czasie i trybie z niego zrezygnują. Z funduszu nie mogą zrezygnować pracodawcy ze sfery budżetowej.

Fundusz jest tworzony z odpisów, które pracodawca ma obowiązek przekazywać na ten cel w zależności od liczby zatrudnianych osób. Dla zrekompensowania sobie tego wydatku, pracodawca wrzuca odpisy do kosztów podatkowych, dzięki czemu płaci mniejszy podatek.

Zamrożenie odpisów w 2012 r. oznaczałoby, że w przyszłym roku pracodawca przekazywałby na fundusz socjalny odpisy w takiej samej wysokości jak w 2011 r. Podstawą do ich obliczenia byłaby ta sama kwota co w 2011 r., czyli 2917,14 zł.

To oznacza, że odpis liczony na jednego zatrudnionego w normalnych warunkach pracy wynosiłby 1093,93 zł, a wykonującego prace w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze - 1458,57 zł.

Bez zmian pozostałby odpis na pracownika młodocianego: w pierwszym roku nauki wynosiłby on 145,86 zł, w drugim roku nauki - 175,03 zł, a w trzecim roku nauki - 204,20 zł.

Zwiększenie odpisu na pracownika niepełnosprawnego w stopniu znacznym lub umiarkowanym oraz emeryta lub rencistę objętego opieką socjalną wynosiłby nadal 182,32 zł. (PAP)

kjed/ mki/