"Celem nowej dyrektywy jest ochrona bazy podatkowej przed praktykami agresywnego planowania podatkowego, które bezpośrednio wpływają na funkcjonowanie rynku wewnętrznego" - oświadczył w Brukseli minister finansów sprawującej prezydencję Słowacji Peter Każimir.

Przepisy to odpowiedź na wykorzystywanie przez międzynarodowe firmy rozbieżności w regulacjach podatkowych pomiędzy krajami UE. Dzięki stosowaniu zgodnych z prawem sposobów korporacje są w stanie wyprowadzać zysk z jednego państwa do innego, w którym podatki są niższe.

Dyrektywa będzie dotyczyła wszystkich podmiotów podlegających podatkowi od osób prawnych w państwach członkowskich, a także spółek zależnych z siedzibą również poza UE.

Przepisy przewidują m.in. ograniczenia kwoty, jaką dana firma może odliczyć od podatku w ciągu roku. To jeden z najpopularniejszych stosowanych przez korporacje sposobów na transferowanie zysków do krajów z niskim opodatkowaniem; jedna spółka z siedzibą w raju podatkowym pożycza drugiej pieniądze, po czym odzyskuje je z bardzo wysokimi odsetkami, drenując tym samym firmę z zysków i uniemożliwiając jej zapłacenie podatków.

KE proponowała, by ograniczenie kwoty odsetek, które mogą być odliczone w ciągu roku, wynosiło maksymalnie 30 proc. zysku lub 1 mln euro, ale państwa członkowskie podniosły ten próg do 3 mln euro.

Ze względu na sprzeciw kilku krajów odłożono wprowadzenie tych przepisów w życie do czasu aż jednakowe regulacje zostaną przyjęte przez wszystkie państwa OECD lub najpóźniej do 2024 roku. W pierwotnej propozycji KE obostrzenia miały wejść w życie w 2019 roku.

Dyrektywa przewiduje, że państwa członkowskie będą miały prawo do opodatkowania przenoszonych dochodów, jeśli spółka nie prowadzi żadnej rzeczywistej działalności. Stolice będą również mogły nakładać podatki na zyski np. z tytułu własności intelektualnej, które zostały przeniesione poza UE. Dziać się tak może w przypadku przeniesienia rezydencji podatkowej poza Wspólnotę w trakcie realizowania zysków z jakiegoś projektu.

Dyrektywa wprowadza też ogólną zasadę dotyczącą zwalczania nadużyć. Dzięki niej mają zostać zlikwidowane luki, jakie mogą występować pomiędzy przepisami w tej sprawie między poszczególnymi krajami członkowskimi.

Po zatwierdzeniu przepisów państwa członkowskie UE będą miały czas do końca 2018 roku na wprowadzenie zasadniczej ich części do prawa krajowego. (PAP)