Paweł Szałamacha pojawił się w gmachu Ministerstwa Finansów po południu, po pierwszym posiedzeniu rządu Beaty Szydło.

Jak powiedział dziennikarzom, system parlamentarny polega na tym, że "od czasu do czasu następuje zmiana rządu". "Ten dzień w Polsce nastąpił dzisiaj (...).Chciałbym, żeby ta zmiana była elegancka i kurtuazyjna; spotykam się z ustępującym ministrem (Mateuszem) Szczurkiem" - powiedział. Jak dodał, odchodzący minister przekazał mu informacje dotyczące "istotnych, pilnych spraw w ministerstwie".

Szałamacha podkreślił, że trwają prace nad autopoprawką do ustawy budżetowej. Pozwoli ona - jak mówił - "na zrealizowanie naszego priorytetu, którym jest ambitny plan prorodzinny". "To znajdzie się w Sejmie w grudniu" - zapowiedział.

Dodał, że wprowadzenie tego planu będzie możliwe między innymi dzięki wprowadzeniu danin sektorowych, poprawieniu efektywności poboru podatków i kwotowemu zwiększeniu deficytu. Dopytywany o wysokość deficytu powiedział, że kwotowo będzie to 1-1,5 mld zł.

"Zakładamy, że efektywność poboru podatków pośrednich - VAT i akcyzy - wzrośnie w drugiej połowie roku, co pozwoli nam na zrealizowanie tego celu" - mówił minister.

Zaznaczył, że szczegóły planu znajdą się w expose premier Beaty Szydło.

Na pytanie o przyszłych wiceministrów Szałamacha powiedział, że po zmianie rządu dymisje wiceministrów "nie są niczym nadzwyczajnym. "Ten skład w najbliższych dniach zostanie przebudowany. Mój zespół jest już w stanie formowania, jutro bądź pojutrze będą skierowane wnioski do pani premier" - powiedział.

Przyjęty we wrześniu przez ustępujący rząd projekt budżetu na 2016 r. dopuszcza maksymalny deficyt w wysokości 54,6 mld zł. Kwota ta stanowi różnicę między planowanymi dochodami budżetu państwa w wysokości 296 mld 879 mln 236 tys. zł, a wydatkami w wysokości 351 mld 499 mln 236 tys. zł.

Zobacz: Jest wstępny projekt budżetu na 2016 r. - deficyt w wys. 54,6 mld zł >>

Zaplanowano, że dochody podatkowe mają wynieść 268 mld 443 mln zł, co stanowi 14,2 proc. PKB. W ramach dochodów niepodatkowych założono uzyskanie wpływu z tytułu wpłaty z zysku Narodowego Banku Polskiego w wysokości 3 mld 200 mln zł, ponad 4 mld 500 mln zł wpływów z dywidend oraz dochody z tytułu wpłat z zysku w wysokości 254,5 mln zł.

W projekcie przewidziano zwiększenie - o ponad 2 mld zł - środków na wynagrodzenia dla grup pracowniczych, które od 2010 r. nie otrzymywały podwyżek, bowiem objęte były tzw. zamrożeniem wynagrodzeń. Wydatki na obronę narodową mają zostać podniesione do wysokości 2 proc. PKB, co oznacza, że będą wyższe o blisko 3 mld zł w stosunku do 2015 r. i wyniosą 35 mld 929 mln 940 tys. zł. Zgodnie z projektem nakłady publiczne na naukę zostały zaplanowane w łącznej wysokości 8 mld 263 mln 287 tys. zł, co oznacza, że będą 460 mln 85 tys. zł wyższe niż w budżecie na ten rok.

Ministerstwo Finansów, opracowując przyszłoroczne dochody budżetu, założyło, że PKB wzrośnie w ujęciu realnym o 3,8 proc., a średnioroczna inflacja wyniesie 1,7 proc. Wynagrodzenia w gospodarce narodowej wzrosną nominalnie o 3,6 proc., zatrudnienie wzrośnie o 0,8 proc., spożycie prywatne nominalnie - o 5,5 proc. (PAP)

drag/ mmu/ par/ abr/