"To nie jest tak, jak mówi PO, że nic się nie stało, za chwilę błąd zostanie naprawiony i ustawa będzie znowelizowana" - przekonywał na konferencji prasowej w Sejmie rzecznik Sojuszu Dariusz Joński.

Jak podkreślił, "stało się i to nie po raz pierwszy". "Parę miesięcy temu ustawa dotycząca nadzoru nad najgroźniejszymi przestępcami przez kilkanaście dni leżała w Kancelarii Premiera i czekała na podpis" - przypomniał poseł SLD. Według niego "teraz mamy podobną sytuację". "Przez te zaniedbania ustawa nie wejdzie w życie wtedy, kiedy miała wejść" - dodał Joński.

"To jest już drugi raz, a drugi raz to recydywa. Osoba, która dopuszcza się recydywy, powinna za to ponieść karę. Domagamy się więc dymisji szefa Kancelarii Premiera, bo to on odpowiada za to, co dzieje się w Rządowym Centrum Legislacji" - powiedział Joński.

Raport dotyczący ustawy trafił już do premier Ewy Kopacz. Szefowa rządu w poniedziałek zapowiedziała wprowadzenie elektronicznego systemu, który będzie "nakazywał pilnowanie" terminów publikacji ustaw. "Będziemy mogli krok po kroku prześledzić, na którym etapie zostało to zaniedbane" - zaznaczyła Kopacz.

W piątek "Rzeczpospolita" podała, że zbyt późne opublikowanie ustawy o opodatkowaniu firm działających w rajach podatkowych spowoduje, że nowe przepisy wejdą w życie z rocznym opóźnieniem.

Według dziennika państwo miałoby stracić wskutek tego ponad 3 mld zł. Ustawa, którą rząd chciał od przyszłego roku ograniczyć wyprowadzanie przez firmy zysków za granicę, została podpisana 17 września. Rządowe Centrum Legislacji opublikowało ją dopiero w piątek 3 października.

Zgodnie z uchwaloną tego lata ustawą zagraniczne spółki kontrolowane przez polskich podatników mają zostać objęte podatkiem dochodowym, jeśli celem ich założenia było jedynie zmniejszenie obciążeń podatkowych. (PAP)