We wtorek w Sejmie odbyło się drugie czytanie rządowego projektu ustawy m.in. o specjalnym podatku węglowodorowym. W trakcie debaty przedstawiciel SLD Ryszard Zbrzyzny złożył w imieniu swojego klubu kilka poprawek legislacyjnych, które - jak mówił - mają zmniejszyć fiskalizm państwa. Oznacza to, że projekt ustawy ponownie trafi do komisji finansów.

Zgodnie z projektem państwo ma pobierać rentę surowcową, której wysokość wyniesie ok. 40 proc. Rentę ma tworzyć specjalny podatek węglowodorowy, którego stawka ma kształtować się od 0 do 25 proc., zależnie od relacji przychodów do wydatków i podatek od wydobycia niektórych kopalin (w przypadku gazu konwencjonalnego stawka wyniesie 3 proc., a gazu niekonwencjonalnego 1,5 proc., natomiast w przypadku ropy konwencjonalnej stawka to 6 proc., a niekonwencjonalnej 3 proc.).

Przepisy przewidują, że opłata eksploatacyjna realizowana na rzecz gmin, powiatów, województw i Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ma wzrosnąć do 24 zł z 6 zł za tysiąc metrów sześciennych w przypadku gazu i do 50 zł z 36 zł za tonę w przypadku ropy.

W trakcie wtorkowej debaty poseł sprawozdawca Jacek Brzezinka powiedział, że w czasie prac nad projektem ustawy wprowadzono kilkanaście poprawek, w tym legislacyjnych i doprecyzowujących. Jedną z najważniejszych zmian jest przesunięcie wejścia w życie projektowanych przepisów. "Mając na uwadze dostosowanie się podatników do zmian (...) obowiązki ewidencyjne będą obowiązywać podatników od momentu wejścia w życie ustawy, czyli z dniem 1 stycznia 2016 roku" - powiedział.

Brzezinka dodał, że w projekcie dopuszczono sporządzanie sprawozdań finansowych zgodnie z międzynarodowymi zasadami rachunkowości. "Doprecyzowano przepisy dot. obliczania tzw. wskaźnika R, określającego relację skumulowanych przychodów do skumulowanych wydatków kwalifikowanych dla podatników, którzy rozpoczęli działalność przed wejściem w życie ustawy" - powiedział. Tacy podatnicy - jak mówił - będą mogli w pierwszym roku podatkowym obowiązywania ustawy zaliczyć dodatkowo do skumulowanych wydatków kwalifikowanych wydatki kwalifikowane poniesione w okresie 4 lat kalendarzowych poprzedzających dzień wejścia w życie ustawy.

Marcin Święcicki (PO) przekonywał, że nowa ustawa jest potrzebna, ponieważ obecny udział państwa w eksploatacji węglowodorów jest "dość niski". Ocenił, że nowe przepisy stworzą stabilne warunki dla funkcjonowania przedsiębiorców w naszym kraju.

Poparcie dla ustawy zapowiedział przedstawiciel TR Jan Cedzyński.

Poseł PiS Piotr Naimski ocenił, że projekt, który trafił do Sejmu, był zbyt długo procedowany przez rząd i został przygotowany niechlujnie. Przypomniał, że jego klub proponował lepsze rozwiązania, w tym wprowadzenie spółki akcyjnej, która miała mieć udziały w przyznanych koncesjach na wydobywanie węglowodorów ze złóż. Ostatecznie projekt ten został odrzucony w pierwszym czytaniu. Naimski zwrócił jednak uwagę, że zaproponowane przez rząd propozycje "są pożądane i lepiej, żeby one były". Zapowiedział, że jego klub wstrzyma się w głosowaniu.

Zbrzyzny uzależnił poparcie dla rządowego projektu od poparcia złożonych przez SLD poprawek. Ocenił, że w obecnym kształcie projektowane prawo wprowadza dodatkowe obciążenia dla przedsiębiorców, co nie przyczyni się do rozwoju przemysłu węglowodorowego w Polsce, w tym przyspieszenia poszukiwania gazu z łupków. (PAP)