"W ocenie Rady, w najbliższych kwartałach prawdopodobna jest kontynuacja stopniowej poprawy koniunktury, jednak presja inflacyjna pozostanie ograniczona. W związku z tym Rada postanowiła utrzymać stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie" - napisano w dokumencie.

"Rada podtrzymuje ocenę, że stopy procentowe NBP powinny pozostać niezmienione co najmniej do końca pierwszego półrocza br. W ocenie Rady, obniżenie stóp procentowych w pierwszym półroczu ub. r. oraz utrzymywanie ich na niezmienionym poziomie w kolejnych kwartałach sprzyja ożywieniu krajowej gospodarki, stopniowemu powrotowi inflacji do celu oraz stabilizacji na rynkach finansowych" - dodano.

Rada Polityki Pieniężnej na środowym posiedzeniu pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie, referencyjna stopa procentowa NBP wynosi nadal 2,50 proc. w skali rocznej. Rada w komunikacie podtrzymała ocenę, że stopy procentowe NBP powinny pozostać niezmienione co najmniej do końca pierwszego półrocza.

RPP zwraca uwagę na sygnały poprawy sytuacji na rynku pracy. "Stopniowe ożywienie gospodarcze oddziałuje w kierunku poprawy sytuacji na rynku pracy. Pojawiają się sygnały wzrostu zatrudnienia, co powinno sprzyjać obniżeniu się bezrobocia. Stopa bezrobocia kształtuje się jednak nadal na podwyższonym poziomie, co ogranicza presję płacową w gospodarce" - napisano w komunikacie po lutowym posiedzeniu.

W komunikacie po styczniowym posiedzeniu Rada oceniała, że postępujące ożywienie gospodarcze "jedynie w ograniczonym stopniu przekłada się na poprawę sytuacji na rynku pracy, a wzrost zatrudnienia pozostaje niewystarczający do obniżenia stopy bezrobocia".

Wynik środowego posiedzenia RPP nie budzi jednak większych emocji. Ciekawsze będzie posiedzenie marcowe, kiedy RPP zapozna się z najnowszą projekcją pozwalającą na nowo ocenić średnioterminowe perspektywy inflacji i PKB - ocenia Maciej Reluga z Rady Gospodarczej przy premierze. Jego zdaniem do pierwszej podwyżki stóp NBP może dojść na jesieni. "Może się jednak okazać, że wyniki te wcale nie będą wystarczające do zmiany retoryki RPP, a marcowe posiedzenie wcale nie będzie przełomowe. RPP może spokojnie poczekać nawet do lipca, na kolejną projekcję i wówczas oczekiwałbym po lipcowym posiedzeniu zmiany polityki forward guidance na politykę analizowania sytuacji "z posiedzenia na posiedzenie" - dodał.

Zdaniem Relugi do pierwszej podwyżki stóp może dojść na jesieni. "Jeśli chodzi o obserwowaną w ostatnich tygodniach sytuację w krajach rozwijających się (odpływ kapitału), to nie sposób nie zgodzić się z oceną RPP, wyrażoną na konferencji, że nie miało miejsca na polskim rynku nic takiego, co mogłoby skłaniać NBP do działania" - napisał.