Jak przypomina "GPC", w 2011 r. 5-proc. VAT na książki wprowadzono na wniosek Ministerstwa Finansów. Jednak szef resortu Jacek Rostowski nie czuje się odpowiedzialny za spadek sprzedaży – stwierdza gazeta.

Minister finansów w odpowiedzi na poselską interpelację, napisał, że "wzrost stawki VAT nie musi automatycznie oznaczać obniżenia sprzedaży książek i spadku czytelnictwa". "Przykładowo w Danii, gdzie VAT na książki wynosi 25 proc., książki czyta proporcjonalnie dwa razy więcej osób niż w Polsce" – twierdzi Rostowski.

Jak podkreśla "GPC", trzeba jednak wziąć pod uwagę, że w Danii średnia stawka za godzinę pracy wynosi 36 euro, a u nas -niespełna 7. Po prostu ceny książek, paliw, żywności i wielu innych towarów mamy w Polsce europejskie, za to zarobki kilka razy mniejsze – komentuje dziennik.(PAP)