Z wnioskiem o uchwałę w sprawie imprez integracyjnych zwrócili się do Naczelnego Sądu Administracyjnego: rzecznik praw obywatelskich Irena Lipowicz i prokurator generalny Andrzej Seremet. Chcieli, by NSA orzekł, czy pracodawca ma potrącać i wpłacać do urzędu skarbowego podatek, gdy zaprosił pracownika na firmową imprezę integracyjną. Pytali, czy w takiej sytuacji przychodem dla pracownika są np. koszty zakwaterowania, wyżywienia i dojazdu i inne koszty poniesione przez pracodawcę, nawet jeśli pracownik nie skorzystał z zaproszenia.

W swoim wniosku Lipowicz wskazywała, że byłoby to absurdalne, ponieważ w takiej sytuacji pracodawca, jako organizator imprezy, musiałby każdemu z zaproszonych wręczyć PIT-8, w którym wykazywałby przychód i potrącałby podatek.

Dotychczas sądy orzekały różnie w takich sprawach. 12 marca br. NSA wydał wyrok, w którym orzekł, że przychodem pracownika jest sama już możliwość wzięcia udziału w firmowej imprezie integracyjnej (sygn. II FSK 1428/11). Natomiast 25 kwietnia br. NSA oddalił skargę kasacyjną izby skarbowej (sygn. II FSM 1828/11) - stwierdził, że "nie wszystko, co finansowane przez pracodawcę, jest przychodem pracownika, należy wykazać się zdrowym rozsądkiem przy naliczaniu podatku".

Niezależnie od postępowania w NSA, sprawą imprez integracyjnych zajmie się też Trybunał Konstytucyjny na wniosek PKPP "Lewiatan", złożony w styczniu br. Przedsiębiorcy domagają się uznania za niezgodne z konstytucją przepisów pozwalających urzędom skarbowym żądać podatku od dodatkowych świadczeń pracowniczych, w tym m.in. właśnie od udziału w imprezie integracyjnej. Nie został jeszcze wyznaczony termin rozprawy w TK.

W sprawie dotyczącej opodatkowania tzw. urzędówek wystąpił do Naczelnego Sądu Administracyjnego prezes tego sądu. "Urzędówki" to wynagrodzenie przyznawane: adwokatom, radcom prawnym i doradcom podatkowym za reprezentowanie klienta "z urzędu", czyli w sytuacji, gdy nie stać go na wynajęcie prawnika.

Prezes NSA chce, by Izba Finansowa w pełnym składzie wyjaśniła, czy takie wynagrodzenie jest dla adwokata, radcy, doradcy przychodem z działalności wykonywanej osobiście, czy przychodem z działalności gospodarczej. Od tego zależy sposób rozliczenia się z podatku. Jeżeli NSA uzna, że jest to przychód z działalności gospodarczej, to pełnomocnicy będą mogli płacić podatek według skali podatkowej lub liniowej stawki 19 proc. i rozliczać koszty. Jeżeli NSA uzna, że jest to przychód z działalności osobistej, to zaliczkę na podatek powinien potrącać sąd, a po roku wystawiać prawnikom PIT-11.

W swoim pytaniu prezes wyjaśnił, że dotychczas sądy administracyjne, w tym także NSA, w różny sposób kwalifikowały wynagrodzenie pełnomocnika "z urzędu". Część składów sądowych orzekała, że jest to przychód z działalności osobistej, część - że z działalności gospodarczej. (PAP)

ede/ kjed/ je/ jbr/